"Jarek, Jarek". Tak lepiej w Turcji nie wykrzykuj. Nikomu w tym kraju nie przyszłoby na myśl, że można tak nazwać dziecko

Jarek, Jarosław to męskie imię, które, chociaż nie należy do tych najpopularniejszych, jest w użytku cały czas. W naszym kraju nosi je aż 191 972 mężczyzn i chłopców, jednak w ubiegłym roku tylko 40 maluchów tak zostało nazwanych. I chociaż znane jest w innych krajach w kręgu kultury słowiańskiej, to będąc na wakacjach w Turcji, nie polecamy używania jego zdrobnienia. Może spowodować to nie lada kłopoty.

Jarosław to piękne i słowiańskie imię, które oznaczające kogoś, kto jest sławny i silny (ma moc i sławę). Na nasze ziemie przywędrowało bardzo wcześnie, wraz z napływem religii katolickiej, która zaczęła wypierać pogańskie zwyczaje i wierzenia. Obecnie może nie należy do tych bardzo popularnych, ale pomimo upływu lat, nadal jest w użytku. Jednak okazuje się, że używanie zdrobnienia tego imienia, może spowodować nie lada problemy. Szczególnie jeśli jesteśmy na egzotycznych wakacjach w Turcji i prosimy, by Jarek odszedł na bok. Więcej informacji zajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Sylwia Bomba dostaje propozycje z Turcji. Dlaczego nie skorzystała?

W Turcji nie wykrzykuj głośno tego imienia! To nieobyczajne

Imię Jarosław ma korzenie słowiańskie i pochodzi jeszcze sprzed czasów chrześcijańskich. Oznaczało ono kogoś, kto ma wielką siłę i zarazem sławę, czyli jest "silny, mocny i krzepki", czym przynosi sławę swojemu ludowi. Co ciekawe słowo jary, od którego imię pochodzi, w okresie przedchrześcijańskim miało to samo znaczenie co słowo święty (Jarosław i Świętosław to dwa identyczne imiona). Dopiero wraz z napływem łaciny i religii katolickiej, słowo święty zyskało swoje obecne znaczenie.

Jednak jego znaczenie nie jest tu najważniejsze, a to jak brzmi jego znaczenie, czyli Jarek. Podobieństwo dźwiękowe tego polskiego imienia może prowadzić do nieporozumień i nieprzyjemnych sytuacji za granicą. Okazuje się, że będąc na urlopie w pięknej i słonecznej Turcji, nie powinniśmy go głośno wymawiać. Dlaczego?

W języku tureckim bowiem istnieje podobnie brzmiące słowo "jarak", które jest bardzo wulgarnym określeniem męskiego przyrodzenia. Głośne użycie takiego słowa na plaży może wywołać oburzenie. Fałszywym przyjacielem i potencjalnie niebezpiecznym słowem jest także polski "bok", który po turecku znaczy "g**no"

- podaje portal podroze.onet.pl.

Zatem będąc w Turcji na wakacjach, lepiej nie prośmy by nasz główny bohater, czyli Jarek, odszedł na bok. Tym bardziej do dziecka. O tym przykładzie, a także innych polskich imionach, wspomina na swoim Instagramie jeden z influencerów, Michał Wichowski.

 
Więcej o: