Z powodu dziwnej choroby uśmiech nigdy nie schodził z jej ust. Dziś dziewczynka wygląda inaczej

Kiedy mała Ayla przyszła na świat, uśmiech nie schodził z jej twarzy, nawet kiedy płakała. Za ten stan rzeczy odpowiedzialna była tajemnicza choroba, o której istnieniu nie mieli pojęcia jej rodzice. "Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje" - przyznała mama dziewczynki, która publikując wizerunek swojego dziecka w social mediach, oswajała innych z chorobą i tym samym zbierała fundusze na operację. Zabieg został przeprowadzony już jakiś czas temu, a po "szerokim uśmiechu" nie ma już śladu.

Ayla Summer Mucha urodziła się w grudniu 2021 roku. Jednak jej wygląd zaniepokoił rodziców oraz lekarzy. Okazało się, że dziewczynka cierpi na bardzo rzadką chorobę, która występuje z częstością od 1 na 60 000 do 1 na 300 000 żywych urodzeń. To makrostemię, czyli wada wrodzona, która wynika z błędnego zespolenia wyrostka szczękowo-żuchwowego. To właśnie ona powodowała, że uśmiech z twarzy dziewczynki nigdy nie schodził. Dziś, po przejściu skomplikowanej operacji, po obustronnym znamieniu nie ma już śladu. Więcej informacji najdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Potężna burza z gradem i ulewą przeszła nad Tarnowem [29.08]

Uśmiech Jokera. Mała Ayla dziś wygląda zupełnie inaczej

W sieci śmiano się, że dziewczynka wygląda niczym Joker z "Batmana". I chociaż komentarze dotyczące wyglądu dziecka bardzo bolały jej rodziców, to nie zrezygnowali oni z publikowania wizerunku córki w mediach społecznościowych. Cel był jeden. Zebrać potrzebne fundusze na zabieg oraz przede wszystkim informować ludzi o tej nietypowej chorobie, która zdarza się bardzo rzadko.

 

Początkowo dużym problemem, przed którym stanęli rodzice dziecka, był fakt, że tej trudnej i skomplikowanej operacji nie chciał się nikt podjąć. A tu liczył się czas, bo ta wada wrodzona to nie tylko estetyka, ale także powodowała ona trudności w ssaniu czy utrzymywaniu śliny.

 

Na szczęście jeszcze przed pierwszymi urodzinami dziewczynki, udało się znaleźć im klinikę oraz specjalistów, którzy podjęli się tego trudnego zadania. W wieku 10-mcy miała ona już tylko niewielkie zmiany na policzkach, które szybko się zagoiły. Na jej twarzy nie ma już śladu po "uśmiechu Jokera". Mała Ayla rozwija się prawidłowo i chętnie bawi się z innymi dziećmi.

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA