Bolał ją brzuch, podejrzewała grypę żołądkową. Okazało się, że zaczynała rodzić

Większość kobiet przez 9 miesięcy zmaga się z ciążowymi objawami i są świadome tego, że niebawem na świecie pojawi się ich maleństwo. Niekiedy zdarzają się wyjątki. Ta mama nie wiedziała, że zostanie mamą!

Więcej ciekawych treści znajdziesz na Gazeta.pl
New York Post opisał niezwykłą sytuację, która spotkała Lucy Shaw ze Staffordshire w Anglii. 5 lipca kobieta obudziła się z silnym bólem brzucha. Przyjęła środki przeciwbólowe, jednak nie pomogły. Była przekonana, że ma grypę żołądkową lub się po prostu czymś przytruła.

Zobacz wideo Lili Antoniak wrażenia dotyczące ciąży: Puchniesz, nie wysypiasz się, tracisz włosy

Dolegliwości się jednak nasilały, więc Lucy zadzwoniła do swojej mamy, z kolei ta wezwała karetkę.

Kiedy mama rozmawiała przez telefon z operatorem, zapytali, czy coś widzi, a potem przyszło mi do głowy, żeby to sprawdzić i poczułam głowę! Starałam się nie przeć i mówiłam, że nie może jeszcze przyjść na świat, bo jest za wcześnie. Operator powiedział mi, że muszę naciskać, jeśli czuję, że muszę

– opowiadała później Lucy, co opublikowano w mediach społecznościowych szpitala, który opisał jej historię.

Wszystko potoczyło się błyskawicznie. Zanim karetka zdążyła dotrzeć do rodzącej, ja świecie pojawił się już malutki Jacob. Okazało się, że na świat ma przyjść jeszcze jedno dziecko. Chwilę później Lucy urodziła Jaxona.
Jak wykazały późniejsze badania, bliźniaki przyszły na świat w 30. tygodniu ciąży. Miały niską temperaturę ciała, niskie ciśnienie i kwasicę metaboliczną. Niezwłocznie przetransportowano je do szpitala i podłączono respiratorów.


Także Lucy wymagała hospitalizacji, gdyż w trakcie porodu straciła sporo krwi. Kobieta, w rozmowie z dziennikarzem New York Post przyznała, że cała sytuacja była dla niej zaskakująca i trudna zarazem.

Nie wiedziałam, czego się spodziewać. Cała ta sytuacja była dla mnie bardzo przytłaczająca, ale wszyscy byli bardzo pomocni i uspokajający. Wiedziałam, że Jacob i Jaxon są pod najlepszą opieką. W ciągu tygodnia oboje zaczęli oddychać samodzielnie

- opowiadała po porodzie. Przyznaje, że początkowo przerażała ją nawet zmiana pieluszki, jednak w szpitalu wszyscy byli dla niej życzliwi i cierpliwie pokazywali, co i jak.

Chłopcy rozwijają się prawidłowo i niebawem będą mogli wrócić do domu. Rodzice już czekają na tę chwilę: "Nie mogę się doczekać, aż zabiorę ich do domu, kiedy będą gotowi. Naprawdę nie możemy się doczekać" - przyznają.
Niektórym trudno jest uwierzyć, że taka historia może naprawdę mieć miejsce we współczesnym świecie. Okazuje się jednak, że są przypadki, kiedy stan błogosławiony może zostać niezauważony. Wówczas kobiety nie mają żadnych dolegliwości, nie są zmęczone, nie mają mdłości i miesiączkują. Nie pojawia się nic, co mogłoby zasugerować, że niebawem na świat przyjdzie ich dziecko. Szacuje się, że takie ciąże występują raz na około 500 przypadków.

Więcej o:
Copyright © Agora SA