W zoo doszło do groźnego incydentu. 8-letni chłopiec został pogryziony przez wilka. "Najpierw powąchał rękę"

Władze parku zarzekają się, że nigdy wcześniej nie doszło do podobnego incydentu. Po tym co się stało, pokazy z wilkami zostały natychmiast wstrzymane, do czasu opracowania skuteczniejszych zasad bezpieczeństwa. "Istnieje wiele powodów, by drapieżniki przestać traktować jak domowe maskotki".
Zobacz wideo Jak prawidłowo udzielić dziecku pierwszej pomocy?

Parki rozrywki i miejsca oferujące szereg atrakcji dla dzieci rosną jak grzyby po deszczu. Nic dziwnego, że właściciele co chwilę wpadają na coraz to nowsze pomysły, by przyciągnąć jak najwięcej turystów do siebie oraz po to, by zostać zapamiętanym przez najmłodszych. To od ich wyjątkowych wspomnień i dobrej zabawy zależy, jak często będą wracać w to miejsce z rodzicami.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Koncepcja parku dla zwierząt, która miała przynieść sławę, rozgłos i tłumy turystów

Leśnicy i eksperci apelują, że kontakt z dzikimi zwierzętami może być niebezpieczny, zarówno dla dorosłych ludzi, jak i dla dzieci. Nie da się nigdy przewidzieć, jak w danej sytuacji zareaguje dziecko, a tym bardziej zwierzę, którego tak naprawdę nie znamy. To jednak nie przeszkadzało w tym, by pewien park zwierząt Filmtierpark Eschede z dolnej Saksonii  wprowadził do swojej oferty możliwość wykupienia prywatnych pokazów z wilkami w roli głównej. Nic dziwnego, że pomysł wyjątkowo szybko się przyjął, a chętnych nie brakowało. Było to coś zupełnie nowego, czego żaden inny ogród zoologiczny ani park rozrywki wcześniej nie umożliwiał. Koncepcją parku było przyzwyczajanie poszczególnych gatunków zwierząt do kontaktu z ludźmi już od najmłodszych lat. W ramach pokazów, z bliska można było podziwiać pytony królewskie, surykatki, szopy pracze czy ostronosy. Na liście znalazły się wspomniane wcześniej wilki. Co prawda jednym z warunków wstępu do wybiegu dla tych zwierząt było ukończenie 16 lat, wyszło na jaw, że zarząd parku robi jednak odstępstwa od tej reguły.

Po wejściu rodziny na wybieg, wilk był wyjątkowo aktywny

Pewna rodzina z okolic Szlezwik-Holsztyn w tym roku, 29 lipca, zarezerwowała prywatny pokaz z wilkami, za który zapłacili 150 euro. Pokaz wykupił mężczyzna dla swojej żony, wnuczka oraz jego rodziców. Po wstępnej rozmowie i przedstawieniu wszelkich zasad dotyczących zachowań przy 2-letnim wilku cała rodzina została wpuszczona na wybieg. Zgodę dostał również 8-letni chłopiec. Już od pierwszych chwil dało się zauważyć, że młody wilk jest bardzo aktywny. Dyrektor parku opisał:

zwierzę miało być w doskonałej kondycji i nie wykazywało żadnych zauważalnych objawów agresji. Pierwsze minuty poza wybiegiem miał spędzić na stopniowym przyzwyczajaniu się do nieznajomych.

Nic jednak nie przebiegło zgodnie z planem. Wilk miał uprzednio powąchać rękę chłopca, jednak tuż po tym rzucił się na niego, gryząc go mocno w klatkę piersiową. Trener zareagował natychmiast, wbiegając na wybieg i zakładając wilkowi specjalny chwyt i dusząc go sprawił, że puścił chłopca. Na miejsce zostały wyzwane służby medyczne, a chłopiec został przewieziony karetką do szpitala. Ustalono, że chłopcu nic stało się nic poważnego i szybko został wypuszczony do domu. Przyczyna pogryzienia jednak wciąż pozostaje nieznana.

Źródło: swiatzwierzat.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.