Filmik, w którym tata mdleje podczas porodu stał się viralem. "Starał się jak mógł"

Tym razem to nie ciężarna była w centrum zainteresowania na szpitalnej sali. W czasie porodu całe show skradł jej partner, który potrzebował pilnej pomocy lekarskiej. Cała trójka czuje się dobrze, niestety obietnicy złożonej partnerce nie udało się dotrzymać.
Zobacz wideo Paweł Trybała wspomina poród drugiej córki. "Biegłem jak chirurg na bardzo ważną operację"

Ciężarna kobieta nie jest w stanie przewidzieć, jaki będzie miała poród. Może się do niego jak najlepiej przygotować, ale nie będzie miała większego wpływu na to, jak będzie przebiegać sama akcja porodowa, jak zachowa się dziecko czy z jak dużym natężeniem bólu będzie musiała sobie radzić w czasie skurczy. Wiele kobiet zachęca swoich partnerów do towarzyszenia im podczas porodu, niektórzy z partnerów nawet sami to proponują. Mają być dla kobiet przede wszystkim wsparciem i pomocą. Niestety nie zawsze dają radą, pomimo chęci i nastawienia.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Partner chciał uczestniczyć w porodzie i wspierać kobietę. Niestety sam szybko potrzebował pomocy medycznej

Corianne Johnsons również miała plan, by jej poród odbył się możliwie szybko, bezboleśnie i bez komplikacji. Na świat miała przyjść jej pierwsza córeczka i była równie podekscytowana, co jej partner. Sam nawet zaproponował, że będzie towarzyszył jej w trakcie porodu. Zapowiedział, żeby się nic nie martwiła, ponieważ on nie zamierza w trakcie zemdleć. Z opowieści kobiet, które poród mają już za sobą oraz z doświadczenia położnych w szpitalach na całym świecie, można dowiedzieć się, że wielu było odważnych mężczyzn, którzy twierdzili, że poród w niczym ich nie zaskoczy i bez problemu będą wspierać swoje kobiety. Niestety w wielu przypadkach nie można powiedzieć, że zdali egzamin. Wręcz przeciwnie, dołożyli personelowi szpitala jeszcze więcej pracy. W przypadku partnera Corriane niestety skończyło się podobnie.

"Starał się jak mógł"

Filmik, który kobieta wrzuciła do sieci, na pamiątkę tego wyjątkowego dnia, zdobył już ponad 13 milionów zasięgu. Choć trwa zaledwie 11 sekund, widać kto tego dnia stał się atrakcją główną. Zdecydowanie przez krótką chwilę to nie rodząca była w centrum zainteresowania, ale jej partner. Widać na nagraniu najpierw jego nogi, tuż po tym jak omdlał. Następne ujęcie pokazuje jak siedzi wyczerpany na podłodze, tuż obok niego znajduje się jedzenie, a on próbuje się napić. Ostatnie ujęcie przedstawia jak odpoczywa na łóżku pod warstwą okryć. Internauci z jednej strony śmiali się ze śmiałości i odwagi mężczyzny, inni w tym czasie zwracali uwagę, że takie przypadki na salach porodowych są dodatkowym obciążeniem dla personelu szpitalnego. Gdyby w tym czasie coś się wydarzyła i rodząca lub noworodek potrzebowaliby pomocy, mężczyzna byłby sporym utrudnieniem. Ten filmik, uruchomił wśród niektórych pań własne wspomnienia z sal porodowych:

Mój mąż stracił przytomność, kiedy dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe. Teściowie powiedzieli nam, że kupią mu kask, jeśli będziemy mieć kolejne dziecko, na wszelki wypadek.
Mój właśnie zwymiotował dwa razy, kiedy cierpiałam czekając na znieczulenie zewnątrzoponowe. Twierdził, że nie mógł znieść widoku mojego bólu.
W moim szpitalu kazali mojemu mężowi podpisać papier, że jeśli zemdleje, zostawią go tam, bo nie było nikogo, żeby się nim w razie czego zaopiekować.
Mój mąż zemdlał, kiedy zobaczył, jak znieczulenie zewnątrzoponowe wchodzi w mój kręgosłup.
Dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe, i nagle wszystkie pielęgniarki zostawiły mnie, aby zająć się mężem, który właśnie tracił przytomność.
Więcej o:
Copyright © Agora SA