Książę George dostał ze szkoły zaskakujące polecenie. "Wywołało frustracje"

Książę George był sfrustrowany tym, co usłyszał na zajęciach w szkole. Postanowił więc wziąć sprawy w swoje ręce. Wyszedł na ulicę i zaczął zbierać śmieci. - Pewnego dnia zauważyłem, że był trochę zdezorientowany i trochę zirytowany przez fakt - zdradził jego ojciec, książę William.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Rodzina królewska od lat żyje na świeczniku. Nic dziwnego, że Brytyjczycy przyglądają się ich działaniom, a także codziennym zachowaniom. Ostatnio głośno mówiło się o najstarszym dziecku księżnej Kate i księcia Williama, jakim jest George. Brytyjska prasa donosi o pewnej sytuacji ze szkoły, która bardzo wpłynęła na dziecko. 

Rozmawiając z nim pewnego dnia zauważyłem, że był trochę zdezorientowany i trochę zirytowany

- powiedział książę William, zdradzając, co tak naprawdę stało się w placówce. 

Zobacz wideo Księżna Kate i książę William w filmiku z okazji 10. rocznicy ślubu. Cała rodzina w komplecie

Książę George chce zadbać o planetę w wyjątkowy sposób

Brytyjski dziennik podał, że książę George boryka się z wieloma problemami charakterystycznymi dla jego wieku. Okazuje się, że wszystko zaczęło się w szkole, kiedy chłopiec brał udział w pewnych zajęciach. Chłopiec długo myślał o tematach poruszanych na lekcjach i nie mógł się pogodzić z tym, w jakim stanie jest nasza planeta. Dzieci postanowiły, aby przyspieszyć walkę o czystą Ziemię. W ramach zajęć poszli zbierać śmieci. 

Książę William o obawach syna: Rozmawiając z nim pewnego dnia zauważyłem, że był trochę zdezorientowany

Książę William ostatnio zdradził, że jego najstarszy syn ostatnio brał udział w zbieraniu śmieci. Jak się okazało, chłopak był zwyczajnie sfrustrowany stanem planety. - George w szkole ostatnio zbierał śmieci. Rozmawiając z nim pewnego dnia zauważyłem, że był trochę zdezorientowany i trochę zirytowany przez fakt, że pewnego dnia wyszli zbierać śmieci, a następnego dnia pokonali tę samą trasę i prawie wszystkie te same śmieci, które zebrali były tam z powrotem - mówił William w wywiadzie dla BBC, przyznając, że jego syn nie potrafił do końca zrozumieć, co tak właściwie się wydarzyło.

Więcej o:
Copyright © Agora SA