"W latach 80. co roku jeździłam na kolonię. Dziś nie stać mnie na wyjazd dla dziecka, nawet z 500 plus"

Wakacje to czas letnich wyjazdów, podróży i wojaży. Jednak większość rodziców nie może pozwolić sobie na dwumiesięczny urlop, aby odpowiednio zajęć się dzieckiem. Ochoczo korzystają z ofert kolonii i różnych turnusów. Chociaż jeśli mowa o tegorocznych wakacjach, można napisać "korzystali". Ceny wakacyjnych wyjazdów dla dzieci poszybowały w górę tak bardzo, że już tylko niektórych stać na wysłanie dziecka na kolonię. Zwraca uwagę na to jedna z użytkowniczek Twittera.

"W latach 80. co roku jeździłam na kolonię. Dziś nie stać mnie na wyjazd dla dziecka, nawet z 500 plus" - napisała w poście jedna z kobiet, która jest matką. Bez ogródek stwierdziła, że przez rosnące ceny, nie jest w stanie zapewnić dziecku wysłania go na wakacyjny obóz, czy kolonie. Brakuje jej na to pieniędzy. Z tym problemem mierzą się także inni rodzice, którzy podobnie jak autorka postu, za czasów swojej młodości jeździli na wakacje, a dziś nie są w stanie zapewnić podobnych atrakcji własnym dzieciom. Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Dramat Magdaleny Antosiewicz. Przez inflację nie pojedzie na wakacje

Za 500 plus na wakacje się nie pojedzie. "Dziś nie stać mnie na wyjazd dla dziecka"

Tegoroczne wakacje są bardzo drogie. I nie chodzi tu o wzrost cen podstawowych artykułów, czy słynne "paragony grozy", gdzie za obiad dla rodziny 2+2 należy zapłacić horrendalnie wysoką kwotę. Tym razem na tapet poszły wakacje, a ściśle ujmując - kolonie i obozy dla dzieci. Okazuje się, że chociaż zainteresowanie nimi jest dość spore, a oferta bardzo bogata i przyciągająca chętnych, to barierą zaporową okazuje się być ich koszt. Nie wszystkich rodziców na to stać, nawet jeśli na ten cel mieliby przeznaczyć całe dofinansowanie od państwa, czyli popularne 500 plus.

Tę przykrą prawidłowość zauważyła jedna z matek, która za czasów swojej młodości często brała udział w takich wyjazdach, dziś niestety nie stać ją, aby wysłać na kolonie dziecko.

Żyłam w latach 80. Jeździłam na kolonie co roku. Dziś nie stać mnie na 3 tygodnie kolonii mego dziecka. Musiałabym zapłacić 6 tysięcy minimum. Nawet z 500+ mnie nie stać. I mało znam osób, które stać, wysłać dzieci na kolonie za 6 tysięcy (koszt 3 tyg. nad morzem czy na mazurach)

- napisała jedna z użytkowniczek Twittera.

W takich sytuacjach rodzice korzystają głównie z pomocy dziadków, lub zapisów dziecka na półkolonie letnie, których koszt jest nieco mniejszy, niż tych wyjazdowych z pełnym wyżywieniem i noclegiem. Jednak, co w przypadku, gdzie w miejscu zamieszkania (np. na wsi) takich atrakcji z myślą o dzieciach - brak?

Więcej o:
Copyright © Agora SA