Tyle zapłaciła za pobyt z dziećmi nad Bałtykiem. Ma dość. "Teraz jedziemy nad ocean do Francji"

Turyści narzekają na drożyznę nad polskim morzem. "W ubiegłym roku pojechałam z dziećmi i wnukami nad Bałtyk. Za tygodniowy pobyt w marnym domku zapłaciliśmy za dziewięć osób 3500 zł" - pisze internautka, która w tym roku zdecydowała się na wyjazd do Francji. Cena tego wypoczynku daje do myślenia.

W ubiegłych latach Polacy chętnie wybierali się w góry i nad polskie morze. Dodatkowym wsparciem dla wielu był bon turystyczny, a restrykcje związane z pandemią skutecznie zniechęcały do zagranicznych podróży. Teraz w dobie inflacji polskie rodziny dotkliwie odczuły wzrost cen. Niektórzy twierdzą, że obecnie wypoczynek w kraju po prostu się nie opłaca.

Drożyzna odstrasza Polaków

Więcej artykułów o tematyce parentingowej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Czy Magda Stępień jest teraz szczęśliwa? "Partner czy kolejne dziecko na pewno da mi szczęście, ale już zawsze będzie inaczej"

Prezeska Północnej Izby Gospodarczej Hanna Mojsiuk w rozmowie z Gazeta.pl przyznała, że wiele osób decyduje się na wypoczynek pod namiotem. "Obłożenie nad morzem nie jest jednolite - zależnie od lokalizacji sięga od 50 do 90 proc. Zaważamy też zaskakujące trendy. Najwyższe obłożenie mają albo najdroższe, pięciogwiazdkowe hotele, albo ośrodki kempingowe, miejsca, w których nie ma recepcji, a więc koszty są niższe. W najgorszej sytuacji są wille, pensjonaty, hotele z własną recepcją i gastronomią, czyli wiążące się z większymi kosztami" - twierdziła. Okazuje się jednak, że ceny pól namiotowych również potrafią zaskoczyć rodziców, o czym pisaliśmy w poprzednim artykule.

Tyle zapłaciła za pobyt z dziećmi nad Bałtykiem

Na Twitterze można znaleźć wypowiedzi rodziców z dziećmi, którzy w tym roku zrezygnowali z wyjazdu nad Bałtyk. Mówią wprost, że wypoczynek za granicą po prostu bardziej się opłaca. Za podobną (lub niższą kwotę) mają wówczas gwarancję idealnej pogody. "W ubiegłym roku pojechałam z dziećmi i wnukami nad Bałtyk. Za tygodniowy pobyt w marnym domku zapłaciliśmy za dziewięć osób 3500 zł. Teraz jedziemy nad ocean we Francji w 15 osób. Za wille na dwa tygodnie zapłaciliśmy dwa tysiące euro. Fakt, że na plażę trzeba dojechać samochodem osiem kilometrów", "Za osiem dni w Egipcie dla trzech osób zapłaciłem 6600 zł z lotem. Hotel pięciogwiazdkowy, all inclusive. Rewelacja", "Właśnie wróciłem z Turcji. Mega hotel all inclusive dla czterech osób (rodzice oraz dzieci w wieku 9 i 11 lat). Za 12 dni zapłaciliśmy 12 tys. Przy tej inflacji i cenach u nas nad morzem wczasy w Polsce przestają się opłacać" - piszą turyści.

Więcej o:
Copyright © Agora SA