Dziadkowie chcą zabrać tylko jednego wnuka na wakacje. "Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby"

Wakacje w pełni i rodzice kombinują, jak zagospodarować pociechom ten czas. Czasem propozycja wychodzi od dziadków, ale co jeśli chcą zabrać tylko jednego wnuka (wnuczkę), bo "w promocyjnej cenie jest tylko jedna dostawka"? Wtedy zaczynają się schody.
Zobacz wideo Sylwia Bomba o spędzaniu wakacji bez dzieci. "Podróż bez dziecka jest połową podróży"

Wakacje zaczęły się ponad tydzień temu i wiele osób wyjeżdża z dziećmi na wycieczki bądź wysyła je na kolonie czy obozy. Czasem zabranie wnuków na lato oferują dziadkowie, co jest dość popularną opcją. Problem zaczyna się wtedy, gdy seniorzy chcą zabrać tylko jedną z pociech, a rodzice chcieliby wysłać na wakacje wszystkie dzieci. Czy dziadkowie powinni się upierać przy swoim, czy jednak rację mają rodzice? Internauci mają dość jasną wizję, jak to powinno wyglądać. 

Chcą zabrać jednego wnuka na wakacje. "Promocja jest na tylko jedną dostawkę"

Jakiś czas temu na forum Gazeta.pl rozgorzała między użytkownikami dyskusja o tym, co zrobić w momencie, gdy dziadkowie chcą zabrać tylko jednego wnuka na wakacje. Zgodzić się, czy jednak żądać zabrania wszystkich dzieci? Większość użytkowników uważa, że powinno się dzieci traktować równo i wszystkie zabrać na wakacje, ewentualnie zagwarantować pozostałym dzieciom wycieczkę z dziadkami (lub inną) w innym terminie - "Cóż, ja bym nie puściła jednego dziecka bez deklaracji, że za rok/jakiś czas pojedzie drugie. Sytuacja ta dotyczy dzieci w podobnym wieku, przy różnicy 8-10 lat nie widziałabym problemu. Tym samym nie zaproponowałabym wyjazdu dla jednego wnuka, bez konkretnego planu zabrania drugiego.", "Może to niepolityczne, ale ja byłam ulubionym dzieckiem u jednej babci brat u drugiej - mnie wysyłali do mojej, jego do jego. Wszyscy zadowoleni", "Problem mnie nigdy nie dotyczył, ale wolałabym, aby dzieci wyjechały razem. Generalnie wszystko zależy od intencji dziadów czy babć. Prawda? Jeśli to ma być faworyzowanie lub danie znać, że któregoś dzieci się nie lubi, to chyba bym podziękowała" - pisali użytkownicy, choć nie wszyscy się z tym zgadzali.

Chcą zabrać tylko jednego wnuka na wakacje. Część internautów uważa, że to nic złego

Choć co do zasady dzieci w rodzinie powinny być traktowane sprawiedliwie, to nie zawsze jest to możliwe i nie można robić przez to awantur, na co część internautów zwracała uwagę - "Dla mnie to abstrakcja - darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, dają i mi pasuje, to biorę. Dzieci to jakieś bliźnięta syjamskie, że zawsze muszą to samo sprawiedliwie i po równo? Mnie i brata też wysyłano w wakacje w różne miejsca i jakoś traumy nie doświadczyliśmy", "Szczerze mówiąc, ja nie rozumiem stawiania sprawy typu "jedno nie, wiec drugie tez nie". Kiedy starsze dorośnie do kolonii czy obozów, a młodsze będzie jeszcze na to za młode, starsze nie będzie jeździć, bo brat nie jeździ?", "Propozycje dla wszystkich dzieci muszą być atrakcyjne, natomiast - nie muszą robić tego samego i razem. Nawet bliźniaki jednojajowe" - stwierdzali użytkownicy, z czym również trudno się nie zgodzić. Więcej ciekawych artykułów o dzieciach znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Agora SA