Bez psa poródł by się nie powiódł. Personel szpitala zrobił wyjątek dla rodzącej kobiety

Kobieta ze względu na swój stan zdrowia, bardzo obawiała się porodu i tego, że nie będzie przy niej jej czworonożnej przyjaciółki. Władze szpitala nie miały jednak nic przeciwko temu, a psiak dowiódł, że czworonogi zdolne są do niezwykłych rzeczy.

Psy to zwierzęta, które nie raz udowodniły już swoją lojalność, opiekuńczość i odpowiedzialność. Zachowują się jak prawdziwi przyjaciele, pocieszają, trwają w trudnych chwilach. Amy, której codzienność jest trudna ze względu na spektrum autyzmu, nie wyobrażała sobie swojej codzienności bez suczki Belle rasy staffordshire bulterier. Była od samego początku ciąży niezwykłym wsparciem i nieocenioną pomocą. Była dla kobiety tak ważna, że asystowała przy porodzie aż do samego końca.

Bez swojego psa ta kobieta byłaby niezdolna do wielu podstawowych czynności

Amee Tomkin z Wielkiej Brytanii od 12 lat walczyła z bezpłodnością. Kiedy w końcu dało jej się zajść w ciążę, była niezwykle szczęśliwa, ale nie wiedziała, czy sobie poradzi i odnajdzie w nowej sytuacji. Amee jest w spektrum autyzmu i od dawna zmaga się z atakami paniki. Gdy zaczyna się stresować, bywa, że nie jest zdolna do jakiegokolwiek ruchu i działania. To dlatego suczka Belle była szkolona do tego, by umieć pomagać kobiecie w takich sytuacjach. 

Belle potrafi wykryć symptomy ataku paniki i pomaga mi wtedy w znalezieniu wyjścia w zatłoczonych miejscach. Ona wyczuwa, że jestem pełna lęku. Wciska guziki w windach, a nawet trzyma moją kartę kredytową i płaci za rzeczy, kiedy robimy wspólnie zakupy. Zasadniczo bez niej za bardzo bałabym się wyjść z domu. Siedziałabym w środku całymi dniami

"Psia położna" spisała się na medal

Kiedy okazało się, że kobieta spodziewa się dziecka, Belle uczestniczyła w każdej wizycie u lekarza, grzecznie stojąc u jej boku. Pies za każdym razem wykazywał się odpowiednim zachowaniem i cierpliwością. Najbardziej stresująca dla kobiety była myśl o porodzie i o tym, że nie będzie wtedy przy niej jej czworonożnej przyjaciółki. Położna jednak wytłumaczyła, jak trudną sytuacją dla jej pacjentki jest poród i jak ważna jest obecność psa, przełożeni nie mieli żadnego problemu, by zgodzić się na towarzystwo psa w szpitalu - ze względu na stan psychiczny kobiety, zdecydowano o cięciu cesarskim. Pies nie był tylko wpuszczony na salę operacyjną, czekał tuż w pomieszczeniu tuż obok. Bella została nazwana przez personel "psią położną" i jako pierwsza zobaczyła dziecko tuż po porodzie

Zobacz wideo Jakie są najczęstsze wskazania do cesarskiego cięcia? "Dzisiaj jest to tokofobia"
Jak tylko zobaczyła Olly'ego, delikatnie go obwąchała i lekko polizała jego twarz na powitanie… Od tamtej chwili nie opuściła jego boku

To był początek pięknej i wyjątkowej przyjaźni Belii i Olly'ego. Podobno psiak fantastycznie sobie radzi również jako psia opiekunka. Internauci są zachwyceni nie tylko umiejętnościami Belli, ale jednocześnie postawą personelu w szpitalu, który ułatwił kobiecie poród tak bardzo, jak to było możliwe.

Masz dobre wspomnienia ze swojego porodu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.