Dziecko zrobiło bałagan w knajpie. Zachowanie matki (choć zgodne z savoir-vivre) wkurzyło ludzi

Dzieci w restauracjach budzą emocje. Są przeciwnicy chodzenia z pociechami do lokali, są zwolennicy, którzy nie widzą żadnych problemów. Influencerka pokazała, jak wyglądał stolik po obiedzie z niemowlakiem. Kobieta nie posprzątała po swoim dziecku.

Jedzenie w restauracji

Dzieci w restauracjach są pod opieką rodziców. To nie ulega wątpliwości. Choć zachowują się różnie, to na mamie i tacie spoczywa obowiązek zapanowania nad grymasami czy hałasem podopiecznego. W tej kwestii są mniej i bardziej przyjazne restauracje. Niektóre są nastawione na rodzinną klientelę, inne od niej stronią.  

Na TikToku influencerka @julinkoweblw dzieli się przepisami i pokazuje, jak karmi swoją córeczkę. Postanowiła nagrać filmik, jak wyglądał stolik po ich wizycie w restauracji. Dziecko ma niespełna roczek i jest na etapie rozszerzania diety. Mama wprowadza do jadłospisu stałe posiłki w formie BLW. To metoda odżywiania, która opiera się na samodzielności dziecka. Maluch dostaje różne rzeczy na tacy czy talerzu i samo decyduje o tym, co zje.

Jak wyglądał stolik w restauracji po ich wizycie? Dokładnie tak, jak się spodziewacie. Powiedzieć, że wszędzie był bałagan, to nic nie powiedzieć.

Zobacz wideo Czy wypada pytać kobiety o dzieci i ciążę? "Wyobrażają sobie panie dostać takie pytanie?"

Napiwek czy sprzątanie?

Tiktokerka opowiada w mediach społecznościowych, że chaos, porozrzucane jedzenie i porozlewane płyny daje kelnerom napiwki. Robi to, ponieważ nie chce sprzątać stolika po jedzeniu dziecka. Takie rozwiązanie nie spodobało się internautom. - Chyba żartujesz, że tak to zostawiasz. Sprzątam po dziecku jedzenie, krzesełko nawilżanymi chusteczkami, a co nie jestem w stanie (plamy na podłodze) to za to napiwek; - Nie chciałabym tego napiwku, wolałabym żeby tego syfu nie było, żebym zamiast sprzątać mogła obsługiwać spokojnie innych gości – komentują internauci.

Zasady savoir-vivre są zgodne jednak z rozwiązaniem wybranym przez tiktokerkę. W rozmowie z edziecko.pl Anna Dąbrowska dziennikarka i współautorka pierwszej książki o ślubnym savoir-vivre "Wasz wymarzony dzień. Jak zorganizować idealny ślub i wesele z klasą", wyjaśnia, że nie należy pomagać kelnerom w sprzątaniu. - Nie należy pomagać kelnerkom i kelnerom w sprzątaniu, prosić o ścierkę do wytarcia podłogi, czy zgarniać okruszki ze stołu. Ale po skończonym posiłku warto rozejrzeć się dookoła. Jeśli obiektywnie uznamy, że tym razem zostawiliśmy po sobie niestandardowo wielki bałagan, przeprośmy obsługę lokalu za kłopot. W ten sposób okażemy im szacunek i znów będziemy mile widzianymi gośćmi.

Ekspertka przekonuje, że zabrudzenia są normalne. Tak to wygląda w restauracjach, goście są różni. - Nie dajmy się zwariować i nie odbierajmy sobie radości z jedzenia, zadręczając się myślami, aby oliwa nie skapnęła na obrus, czy kropla wina nie poplamiła serwety. To normalne, że coś skapnie, coś się zabrudzi, coś zaplami. Odradzam przesadę w którąkolwiek ze stron, czyli nie usztywniajmy się i nie przesadzajmy z wyluzowaniem.

Więcej o:
Copyright © Agora SA