Dzień ojca w Polsce ma dziwaczną historię. Wymyślili go dziennikarze. "Ojciec ma labę, więc największe święto"

Chociaż Dzień Ojca jest w naszym kraju świętowany od niemal sześćdziesięciu lat, wciąż wiele osób o nim zapomina. Wszystko dlatego, że często pokrywa się z początkiem wakacji. Jest za to najdłuższym dniem w roku.

Więcej tematów związanych z życiem rodzinnym na stronie Gazeta.pl

To dzień, w którym świętują wszyscy ojcowie i tatusiowie. Ma dużo krótszą historię niż Dzień Matki, ale nie oznacza oczywiście, że jest mniej ważny. Tym bardziej że współczesny ojciec ma znacznie większą rolę w wychowywaniu dzieci, niż to miało miejsce przed laty. Zmienia pieluszki, chodzi do pediatry, gotuje, usypia, opatruje stłuczone kolana, pomaga rozwiązywać konflikty z kolegami, przepytuje przed klasówką. 

Zobacz wideo Jak rozpoznać u dziecka ADHD? "To nie jest tak, że mając ADHD zacznie biegać i roznosić studio"

Najpierw byli Amerykanie

Dzień Ojca najpierw obchodzono w USA. Wszystko za sprawą Sonory Smart Dodd, córki weterana wojny secesyjnej Williama Smarta. Kiedy Sonora dowiedziała się, że w 1907 roku został oficjalnie ustanowieony Dzień Matki, doszła do wniosku, że należałoby też pomyśleć o Dniu Ojca. Chciała w ten sposób oddać cześć własnemu tacie, który po śmierci matki Sonory samodzielnie wychowywał ją i pięcioro jej młodszego rodzeństwa. Pierwsze obchody Dnia Ojca miały więc miejsce 19 czerwca 1910 roku w miasteczku Spokane w stanie Waszyngton. Święto miało charakter lokalny. W 1972 roku prezydent Richard Nixon oficjalnie ustanowił Dzień Ojca. 

Od kiedy w Polsce świętujemy Dzień Ojca?

Dopiero od 1965 roku, kiedy to na łamach jednego z czerwcowych numerów łódzkiego "Expressu Ilustrowanego" pojawiła się dyskusja na temat pomysłu wprowadzenia w Polsce obchodów Dnia Ojca, tak, jak, to odbyło się w innych krajach już dawno. Tematem zajął się jeden z dziennikarzy "Expressu" - Konrad Turowski, który postanowił sprawdzić, czy ludzie rzeczywiście uważają, że mężczyźnie także należy się ich święto związane z rolą ojca. Trzeba było też wybrać odpowiednią datę. Turowski spytał o zdanie Jana Sztaudyngera, mieszkającego wówczas w Łodzi znanego i szanowanego poetę, satyryka i tłumacza. Sztaudynger zgodnie z tym, co można przeczytać na łamach "Przekroju" miał mu powiedzieć: "Popieram z całego serca, a dzień proponuję 23 czerwca. Jest to najkrótsza noc roku, ojciec ma labę, więc największe święto". Tym sposobem  23 czerwca 1965 roku został przez "Express Ilustrowany" ogłoszony dniem ojca, szybko do gazety dołączyły "Przekrój" i "Przyjaciółka".

Co się dzieje w dzień ojca? 

W zasadzie niewiele. W szkołach i przedszkolach są organizowane przedstawienia z okazji Dnia Ojca, ale większość placówek łączy go z dniem matki i obchody mają miejsce wcześniej, bo 23 czerwca to już w zasadzie wakacje. Maluchy rysują swoim tatom laurki, starsze pociechy za odłożone kieszonkowe lub zasoby ze skarbonki kupują drobne upominki. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA