Reklama została uznana za prowokującą i seksualną. A to tylko mamy z dziećmi

W sieci zawrzało. Powodem tego była reklama jednej z australijskich firm, która zajmuje się sprzedażą akcesoriów potrzebnych i przydatnych dla kobiet w ciąży i po porodzie. Niedawno wypuścili reklamę z okazji Dnia Matki, w której wzięły udział świeżo upieczone mamy wraz ze swoimi dziećmi. Jednak została ona uznana za wulgarną, obsceniczną, prowokującą i seksualną. Dlaczego? Na zdjęciach pojawiły się fragmenty nieidealnych ciał kobiet po porodzie i w połogu.

Australijska firma zajmująca się sprzedażą akcesoriów przydatnych w czasie trwania ciąży, porodu, czy okresu połogu, twierdzi, że ich reklama została uznana za prowokującą i seksualną. Zdjęcia ze stworzonej kampanii z okazji Dnia Matki, na których mamy dumnie prezentują swoje poporodowe ciała, zostały uznane za nieodpowiednie, aby można było je promować w mediach społecznościowych.

Zobacz wideo Włodzimierz Cimoszewicz gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (26.04)

Więcej in formacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zdjęcia matek karmiących uznane za wulgarne i obsceniczne

Bare Mum to australijska firma, która nie tylko sprzedaje swoje akcesoria przydatne przyszłym i świeżo upieczonym mamą, ale także zajmuje się edukacją kobiet odnośnie okresu ciąży, porodu, połogu i opieki nad noworodkiem. Ich najnowsza reklama została jednak uznana za zbyt prowokującą i aby móc reklamować produkty, zdjęcia musiały zostać poddane edycji, ponieważ zostały uznane za zbyt seksualne.

Świeżo upieczona mama oraz twórczyni marki Amelie Cazzulino, uważa, że firma Meta (media społecznościowe) kieruje się przedziwnymi standardami, które jak się okazuje, nie są przyjazne dla prawdziwych i realnych ciał kobiet po porodzie.

Meta musi iść z duchem czasu. Kobiety, a w szczególności matki, na całym świecie pragną bardziej autentycznej reprezentacji kobiecego ciała w mediach

- opowiada Cazzulino, której słowa cytuje portal honey.nine.com.au.

Zdjęcia, które zostały opublikowane jako część kampanii z okazji Dnia Matki, przedstawiają świeżo upieczone mamy, które pokazują swoje piękne i wyjątkowe ciała po porodzie. Kobiety są co prawda nagie, ale większość fragmentów ich ciał zakryte jest kwiatami i liśćmi, bo tematem przewodnim całej sesji było hasło: "Mums in Full Bloom".

Cazzulino twierdzi, że celem kampanii było podzielenie się prawdziwymi i szczerymi obrazami tego, jak wygląda okres poporodowy dla tych mam, którym trudno pogodzić się ze zmianami, jakie zaszły w ich ciałach.

 
Od miękkości łona, rozstępów, blizn, do grudek i zgrubień; tu nie ma wad. To tylko mapa ich unikalnej historii, historia życia, które stworzyły i nadal pielęgnują każdego dnia

- zaznacza pomysłodawczyni sesji.

Niektóre z bohaterek sesji pozowały, trzymając swoje dziecko na rękach, będąc zaledwie kilka tygodni po porodzie. Karmią maluszki, przytulają je. Czy w tych gestach jest, chociaż odrobina obsceniczności i wulgaryzmu?

Jednak kiedy firma Bare Mum próbowała udostępnić nieedytowane zdjęcia na swoich stronach na Instagramie i Facebooku, zaczęły się pojawiać problemy związane z treściami, które są prezentowane. Aby udostępnić zdjęcia, marka musiała ocenzurować części ciała kobiet, bo zostały uznane za "nieakceptowalne". Firma niestety musiała ocenzurować zdjęcia, aby móc się pochwalić efektami sesji.

Było nam niezwykle trudno pozostać wiernym wartościom naszej marki z powodu ciągłych i nieuzasadnionych problemów z cenzurą od momentu uruchomienia kampanii nieco ponad rok temu

- dodała właścicielka firmy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.