Pokazali, co serwowano na komunii dziecka. Skromne obiadki przeszły do lamusa na rzecz piętrowych tortów weselnych

Współczesne komunie znacznie się różnią od tych, sprzed kilkunastu lat. Uroczyste obiadki odeszły w zapomnienie, teraz są wielkie imprezy na salach bankietowych.

Niegdyś komunie święte były znacznie skromniejsze. Po kościele najbliższa rodzina udawała się zazwyczaj do domu na uroczysty obiad. Luksusem było wówczas dostanie jakiegoś zegarka, walkmana czy roweru.

Zobacz wideo 100 lat sukienek na komunię. Polskie gusta od 1915 roku

Dziś wszystko wygląda znacznie inaczej. Komunie zaczęły przypominać wesela. Rodzice zapraszają na nie nawet kilkaset osób, a wszystko odbywa się w pięknie przystrojonej sali bankietowej. Nie brakuje też dodatkowych atrakcji, jak zespół bądź Dj, animacji dla dzieci, fotobudek, czy magicznych pokazów.

O ile w parafiach zazwyczaj jest wymóg, by dzieci były ubrane w alby, to w przypadku przyjęć, które odbywają się później, panuje pełna dowolność. Dziewczynki często mają mini suknie ślubne, tiary lub korony we włosach, buty na obcasach, profesjonalne makijaże i wielkie, "doroślańskie" upięcia.

Słodki stół na komunięSłodki stół na komunię TikTok, screen, @ritayatooma

Na TikToku pojawiło się nagranie, które pokazuje, jak wygląda tzw. słodki stół na przyjęciu komunijnym. Na pięknej sali i ozdobnych paterach, ułożone są wymyślne deserki, ciasta, owoce w wafelkach, rurki z kremem, lizaki, babeczki oraz wiele innych smakołyków, na widok których ślinka cieknie. Wszystko jest odpowiednio ustawione, gdzieniegdzie znajdują się zdjęcia dziewczynki w stroju komunijnym oraz elementy, które nawiązują do sakramentu.

Wszystko piękne, ozdobne i z pewnością drogie. Wciąż jednak pojawiają się wątpliwości, czy to zmierza w dobrym kierunku. W całym ferworze tych przygotowań, analizowaniu menu, przygotowywaniu listy prezentów, najczęściej zapomina się o samej komunii. Do czasu, gdy jednak rodzice będą rywalizowali, kto z nich przygotuje bardziej wystawne przyjęcie, raczej nic się nie zmieni.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.