Zamiast kulek i zjeżdżali, urodziny na działce. "Rodzice mnie obgadywali. Liczy się splendor"

Gdzie zorganizować urodziny dziecka? Obecnie moda jest na urządzanie przyjęć dla maluchów w salach zabawach. Gdy jedna z mam, wyłamała się z tego trendu, słyszała nieprzychylne komentarze i kąśliwe uwagi. "A niby każdy chce powrotu do natury".

Po więcej ciekawych wiadomości zajrzyj na Gazeta.pl >>>
Coraz częściej zabawa i tort w mieszkaniu w blokowisku to za mało. Urodziny dziecka mają być wydarzeniem: ma być sala zabaw, animator, eksperymenty, prace kreatywne, basen z kulkami i zjeżdżalnia. Rodzice chcą się popisać, chcą, aby ich dziecko stało się szkolną/przedszkolną gwiazdą. Jak relacjonuje nam nasza czytelniczka, nie jest łatwo wyłamać się z urodzinowego kanonu. "Moja córka chodzi do przedszkola, jest w grupie pięciolatków. W tym roku wszystkie dzieci zaczynają urządzać swoje imprezki dla koleżanek i kolegów. Do tej pory każda była w sali zabaw — większej lub mniejszej, ale jednak nie w domu" - pisze nam pani Marzena. 

Organizacja imprezy urodzinowej w sali zabaw, to niemały koszt. W większych miastach ceny oczywiście szybują w górę. Przeciętnie od dziecka trzeba zapłacić około 100 złotych. Do tego często trzeba doliczyć tort, dodatkowego animatora, a nierzadko także i jakiś poczęstunek dla rodziców, którzy będą czekali, aż ich maluchy skończą imprezę. 

Ze względów finansowych postanowiłam zrobić córce urodziny na naszej działce. Nie ma tam luksusów. Ot, zwykła altanka, miejsce na grilla i trochę trawy do pobiegania dla dzieci. Wydawało mi się, że wszystkim spodoba się możliwość spędzenia trochę czasu na łonie natury. Przeliczyłam się. 

Jak relacjonuje nam pani Marzena, za plecami usłyszała kąśliwe uwagi o urodzinach jej córki. "Zaprzyjaźniona mama doniosła mi, że inni rodzice nie są przekonani do mojego pomysłu. Obawiali się, że dzieci się pobruszą, więc trzeba dać im jakieś stare ubrania, a nie wyjściowe sukienki i eleganckie buciki. Ponadto kwietniowa pogoda bywa kapryśna, jeśli będzie zimno, to na pewno każdy się przeziębi. Generalnie wśród rodziców dominowały krytyczne głosy".

Zobacz wideo Sławomir i Kajra od 7 lat wychowują syna. "Spędził z nami w trasie ponad 3 lata"

Sala zabaw to wygoda

Wielu rodziców podkreśla, że urodziny w sali zabaw to przede wszystkim wygoda. Dzieci bawią się same, nie trzeba sprzątać, zabawiać dzieci — dla nich są to argumenty, aby wyłożyć na to więcej środków finansowych. Nasza rozmówczyni nie podziela takiej opinii. 

Sale zabaw to wylęgarnia zarazków. Urodziny na powietrzu wydawały mi się nie tylko tańszą, ale i zdrowszą alternatywą. Przeliczyłam się. Niby każdy tak woła o powrót do natury, a tu proszę, liczy się przede wszystkim splendor i kasa. Smutne. 

Pani Marzena poprosiła rodziców, aby dla swoich dzieci przygotowali suchy prowiant. Dla rodziców zaplanowała grilla. "Dzieci nie lubią grilla, postanowiłam więc też zrobić coś dla siebie i innych dorosłych. Przygotowuje kiełbaski i karkówkę, będzie też alkohol. Okazuje się, że rodzice nie docenili mojej inicjatywy. Za moimi plecami kręcili nosem. Wiem, że dziwili się mojej inicjatywnie, niektórzy byli wręcz zszokowani. Nie rozumiem, co w tym dziwnego".

Copyright © Agora SA