Waloryzacja 500 plus? "Rodzice będą wydawać na korepetycje czy prywatnego lekarza"

- Waloryzacja 500 plus? Jeśli PiS da ludziom kolejne 200 złotych wydrukowane przez Narodowy Bank Polski, to inflacja na poziomie 20 proc. w kolejnych latach wciąż będzie się utrzymywać. Po roku 200 złotych będzie warte 160 złotych. To państwo trzeba postawić na nogi. Dług publiczny wzrósł o 100 mld złotych w 2022 roku - pisze wiceprzewodnicząca partii Polska2050 w obszernym wpisie na Twitterze, dodając, że niedługo rodzice będą wydawać horrendalne kwoty na korepetycje czy lekarzy prywatnych i taksówki.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

O waloryzacji 500 plus mówią niemal wszyscy. Wielu rodziców uważa, że przez galopującą inflację, jego wartość znacząco spadła. Niektórzy zaznaczają, że świadczenie - tak jak w przypadku rent i emerytur - powinno być co roku podnoszone.

Realna wartość świadczenia 500 plus przez ostatnie 1,5 roku spadła bardziej niż wcześniej przez ponad 5 lat. Po dzisiejszych danych o inflacji flagowy program PiS powinien zmienić nazwę na "344 plus". Nie dziwi więc, że coraz częściej w debacie publicznej pojawia się temat waloryzacji najbardziej popularnego świadczenia na dzieci

- podaje Business Insider Polska. Są też tacy, który krytykują ten pomysł i zaznaczają, że jeśli 500 plus zostanie podwyższone, to napędzi to inflację, przez co drożyzna w sklepach odbije się na budżecie domowym. 

Zobacz wideo Waloryzować 500 plus? Czy może wprowadzić progi dochodowe? Pytamy ekspertkę

Rodziców czekają niepewne czasy? Waloryzacja 500 plus obiektem sporów

Paulina Hennig-Kloska, wiceprzewodnicząca partii Polska2050 opublikowała na Twitterze wpis, w którym poruszyła temat waloryzacji świadczenia 500 plus przyznawanego polskim rodzicom. Posłanka nie zgadza się z postulatami partii rządzącej i uważa, że jeśli świadczenie zostanie podniesione, to państwo jeszcze bardziej się zadłuży, a w sklepach będzie istna drożyzna. 

Waloryzacja 500 plus? Jeśli PiS da ludziom kolejne 200 złotych wydrukowane przez Narodowy Bank Polski, to inflacja na poziomie 20 proc. w kolejnych latach wciąż będzie się utrzymywać. Po roku 200 złotych będzie warte 160 złotych. To państwo trzeba postawić na nogi. Dług publiczny wzrósł o 100 mld złotych w 2022 roku

- pisze polityk i dodaje, że propozycje partii rządzącej sprawiają, że nasz kraj tonie w długach, które spłacać będą nasze dzieci. Kobieta podkreśla, że odbije się to także na domowy budżecie, a skutki poczują także rodzice:

Co z tego, że ludzie dostaną po 200 złotych, jak będą musieli zapłacić za korepetycje dla dzieci po 400 złotych. Do tego będą musieli wydać na prywatnego lekarza czy taksówkę, bo nie ma PKS. Ludzie płacą podatki, by dostać od państwa wysokiej jakości usługi publiczne.
Więcej o:
Copyright © Agora SA