Uczeń podniósł rękę na lekcji religii. Ksiądz nie przewidział tak osobistego pytania

Uczeń postanowił zadać nietypowe pytanie na lekcji religii. Ksiądz nie spodziewał się takich słów. "Takich ciekawych pytań jest zapewne więcej" - czytamy w komentarzach.

TikTok to aplikacja multimedialna służąca do publikowania, oglądania i wysyłania znajomym krótkich filmików. Zdobyła na popularności za sprawą nagrań układów tanecznych autorstwa nastolatek i celebrytów, ale szybko przybyło na niej znacznie więcej treści.

Uczeń podniósł rękę na lekcji religii i zadał nietypowe pytanie

Więcej artykułów o tematyce szkolnej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Chodakowska broni wyborów kobiet: Mamy prawo, żeby być matkami, ale też żeby nimi nie być

Obecnie na TikToku można znaleźć m.in. relacje z podróży i wyjazdów rodzinnych, fragmenty znanych filmów i seriali, tutoriale i poradniki oraz nagrania z udziałem ekspertów z różnych dziedzin (np. lekarzy, terapeutów, prawników, trenerów). Na TikToku nie brakuje również filmików nagrywanych przez nauczycieli, którzy dzielą się z odbiorcami różnymi aspektami swojej pracy. Należy do nich Ksiądz Sebastian Picur.

Kapłan uczy religii w szkole, a na swoim profilu opowiada o pracy, albo odpowiada na różne pytania wiernych. Jego profil cieszy się dużą popularnością, bo obserwuje go ponad 650 tys. osób. Na jednym z filmików ksiądz postanowił przytoczyć nietypowe pytanie, które zadał mu uczeń podczas lekcji. Gdy zauważył, że podnosi rękę do góry, nie spodziewał się usłyszeć czegoś tak osobistego.

Czy księdza tato mówi do księdza ojcze?

- zapytał ciekawski uczeń.

Nagranie polubiło ponad 12 tys. osób i pojawiło się wiele komentarzy, a rozbawieni internauci pytali, jak w takim razie brzmiała odpowiedź. Kapłan wyjaśnił, że rodzic zwraca się do niego po imieniu.

Takich ciekawych pytań jest zapewne więcej
Ostatnio klasa mojego syna pytała, czy ma esse. Odpowiedział, że ma
Moi koledzy pytali o to mojego księdza, powiedział, że zależy kiedy, ale częściej po imieniu
Ciekawe pytanie

- pisali.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.