Anna Wendzikowska ma poranny rytuał z córkami. "Pytam, co wybierają, mówią, że szczęście"

- Życie jest tu i teraz. Nie mogę myśleć, że za 5 lat, jak dzieci będą starsze, to ja wtedy. To jest moja najważniejsza lekcja - nauczyłam się, żeby w każdym dniu znajdować radość i przyjemność. Ja moje córki się budzą, to codziennie rano je pytam, co wybierają i one mówią, że wybierają szczęście. Ja je uczę tego, że każdy dzień jest okazją, żeby przeżyć coś pięknego - mówi Anna Wendzikowska w najnowszym wywiadzie, zdradzając, jak odnajduje się w rodzicielstwie.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Anna Wendzikowska jest mamą dwóch córeczek - 2-letniej Antoniny i 5-letniej Kornelii. Dziennikarka zawsze stawia dzieci na pierwszym miejscu. Chętnie spędza czas z nimi swój wolny czas i uwielbia relacjonować wyjątkowe chwile na Instagramie. Wendzikowska szczególnie znana jest z zamiłowania do długich podróży. Kiedy tylko nadarzy się okazja, prezenterka pakuje walizki i wyrusza w egzotyczne miejsca. Nie jest to łatwe, kiedy jest się samodzielną matką. W najnowszym wywiadzie Ania opowiedziała, co sprawia, że tak świetnie odnajduje się w samotnym rodzicielstwie. 

Zobacz wideo Anna Wendzikowska o podróżach. Jak jej córki reagują na latanie samolotem?

Anna Wendzikowska o macierzyństwie: Najpierw był ten etap zmęczenia tą codziennością

Anna Wendzikowska nie zwalnia tempa i cały czas realizuje się zawodowo. Do tego opiekuje się dwoma córeczkami. Dziennikarka w rozmowie z portalem Jastrząb Post zdradza, skąd czerpie siłę i jak udaje jej się z powodzeniem łączyć życie zawodowe z samodzielnym wychowywaniem dzieci

Nieprawdopodobnej organizacji. Cierpliwości. Tego, że jestem silna i ze wszystkim dam sobie radę, chociaż zawsze to wiedziałam. Najpierw był ten etap zmęczenia tą codziennością. Ale ja się szybko nauczyłam, że nie mogę być tym wiecznie przygnieciona. Życie jest tu i teraz. Nie mogę myśleć, że za 5 lat, jak dzieci będą starsze, to ja wtedy. To jest moja najważniejsza lekcja - nauczyłam się, żeby w każdym dniu znajdować radość i przyjemność. Ja moje córki się budzą, to codziennie rano je pytam, co wybierają i one mówią, że wybierają szczęście. Ja je uczę tego, że każdy dzień jest okazją, żeby przeżyć coś pięknego

- przyznaje Wendzikowska i dodaje, że oczywiście "każda sytuacja ma swoje plusy i minusy i jak się koncentrujemy na minusach, to jasne, że zawsze będziemy nieszczęśliwi". Sztuka w tym, aby pielęgnować w sobie codzienną wdzięczność i dziecięcą radość, która w efekcie daje szczęście. 

Okoliczności zewnętrzne dostarczą nam takich fantastycznych rzeczy, że będziemy mogli się odprężyć i powiedzieć: no dobra, teraz to ja będę szczęśliwa. Więc samotne macierzyństwo nauczyło mnie tego, aby nawet w najbardziej żmudnej czynności i najtrudniejszym dniu znajdować radość

- dodaje. 

 
 

Sylwia Bomba Sylwia Bomba powiedziała córce o śmierci taty. Takiej reakcji się nie spodziewała

Więcej o: