Bestialskie metody zapładniania. Kobiety miały rodzic dzieci, aby zapewnić siłę roboczą "Produkcja musiała trwać"

Chodziło o to, żeby rodzili się kolejni niewolnicy, którzy w przyszłości mieli pracować na plantacjach bawełny, tytoniu i ryżu. "Skąd brać nowych niewolników? Wyhodować ich" - dowiadujemy się z szokującego nagrania Jefferyego Robinsona - prawnika zajmującego się równością rasową w USA.

Więcej tematów związanych z dzietnością na stronie Gazeta.pl

Na TikToku, na koncie thewhoweareproject pojawiło się szokujące nagranie, w którym Jeffery Robinson, amerykański prawnik i działacz na rzecz równości rasowej, opowiada o bestialskiej praktyce zapładniania czarnoskórych niewolnic, jak miała miejsce w XIX wieku w USA. Nagranie zostało opatrzone komentarzem: "Kontrolowanie kobiecych ciał ma w tym kraju bardzo długą historię". 

"Skąd brać nowych niewolników? Wyhodować ich"

Robinson przypomina, że gdy podpisano konstytucję USA, jeden z zapisów dokumentu mówił, że handel niewolnikami ma trwać. W 1808 roku zaczął słabnąć.

Nie z powodów moralnych

- zapewnia Robinson. Handlarze niewolników zaczęli mieć problem z pozyskiwaniem ludzi. 

Skąd brać nowych niewolników? Wyhodować ich. Czarne kobiety były hodowane jak kotki, żeby produkować dzieci. A to po to, żeby amerykańska produkcja bawełny, tytoniu, ryżu i innych dóbr mogła trwać

- opowiada. Mężczyzna przytacza opowieści niewolnic z Arkansas, które opisywały, jak wyglądał proceder "hodowania niewolników".

Niewolnicy generała Thomasa F. Draytona na jego plantacji w południowej Karolinie, 1862-63.Niewolnicy generała Thomasa F. Draytona na jego plantacji w południowej Karolinie, 1862-63. Fot. Wikipedia

W pomieszczeniu zamykano czarnoskórą niewolnicę z mężczyzną, który miał ją zapłodnić. Czasem zakładano worek na głowę mężczyzny, żeby nie widział z kim uprawia seks. Bo mogła to być jego matka, siostra lub inna krewna. To nie było ważne. Ważny był nowy człowiek, nowy niewolnik

- mówi Robinson.

Zobacz wideo Dziecko dziedziczy długi i co dalej? Adwokat: Jest prawnie chronione

Historia zatacza koło?

Prawnik zwraca też uwagę na to, że widać podobieństwo między dzisiejszą walką o prawo do aborcji a historią niewolnictwa w przeszłości USA. Po raz kolejny mężczyźni chcą kontrolować kobiecą wolność prokreacji.

Bogate kobiety z Ameryki zawsze będą miały dostęp do aborcji niezależnie od tego, co stanowi prawo. Biedne nie. Biedne są zmuszane do sprowadzania dzieci na ten świat i wychowywania ich w ubóstwie [...] przeszłość przemawia do nas na temat tego, czym jest aborcja 

- twierdzi Robinson. Historia zapładniania kobiet traktowanych jak własność mężczyzn brzmi znajomo? Podobny motyw w swojej bestsellerowej powieści "Opowieść podręcznej" z 1985 roku zawarła kanadyjska pisarka Margaret Atwood. Niektórzy uważają, że zainspirowała ją właśnie historia zapładniania czarnoskórych niewolnic w USA.

Jeffery Robinson jest twórcą The Who We Are Project - organizacji, która zajmuje się poprawną narracją rasizmu w historii USA.

Więcej o:
Copyright © Agora SA