Rodzice napisali sąsiadowi liścik i powiesili na drzwiach. Ich prośba przyniosła odwrotny skutek. "Koszmar"

Wiadomość z prośbą o niehałasowanie, jaką pozostawili drzwiach sąsiada rodzice dziecka spotkała się z agresją sąsiadów i wywołała falę komentarzy. Chodziło o głośne zamykanie drzwi, które budziło ich dziecko.

Hałaśliwi sąsiedzi mogą okazać się zmorą mieszkania w bloku. Pewni rodzice chcieli poprosić o większą ciszę w późnych godzinach wieczornych i wcześnie rano. Odpowiedziano im w zaskakujący sposób. Sprawa dotyczyła sąsiada, który głośno zamykał drzwi. Do dyskusji dołączyli inni lokatorzy.

Zobacz wideo [AUTOPROMOCJA] Skoda Enyaq - idealny miejski samochód? Sprawdzamy!

Sąsiedzi poprosili o ciszę. Wywołało to niemą dyskusję na tablicy ogłoszeniowej

Jak podaje portal honey.nine.com, w pewnym bloku rodzice napisali na kartce wiadomość do sąsiada, który  wcześnie rano i późno w nocy głośno zamykał drzwi. Jak zaznaczyli, trzaskanie budzi ich dziecko. Prośbę o cichsze zachowanie zawiesili na drzwiach wejściowych mieszkania sąsiada. Rodzice chcieli rozwiązać problem w łagodny sposób - pozostawiona wiadomość zapoczątkowała dyskusję, do której dołączyli inni sąsiedzi. Ostatecznie komiczna wymiana zdań w postaci karteczek nie przyniosła pozytywnego rezultatu. Prośba rodziców brzmiała następująco:

Hej! Nie będziesz miał nic przeciwko, żeby nie trzaskać drzwiami wcześnie rano i w późnych godzinach nocnych? To jest bardzo głośne i budzi nasze dziecko. Dziękujemy!

Sąsiedzi nie zgadzają się z prośbą rodziców

Pod wiadomością rodziców pojawiła się następna, anonimowego sąsiada:

Kilka innych osób na piętrze też o tym mówiło. Pomyślałem, że damy ci znać.

W odpowiedzi otrzymali kilka kolejnych dość agresywnych wiadomości od innych sąsiadów, którzy nie podzielają ich zdania na ten temat. 

Zamykaj drzwi jak chcesz.
Tobie nikt nie zwracał uwagi, jak zamykasz drzwi.
Cześć, nie chciałem zostać pominięty. Chciałem wtrącić swoje trzy grosze. 1. Tu jest dziecko? 1. Nie słyszałem wcześniej o dramacie z drugiego piętra, a rozmawiam ze wszystkimi!

Ostatni sąsiad skomentował sytuację następująco:

Uważam oskarżonego za niewinnego. Wszyscy cały czas trzaskają.

Więcej podobnych artykułów znajdziecie na Gazeta.pl

Więcej o: