Czy rekolekcje mogą odbywać się zamiast lekcji? O tym decyduje proboszcz

Czy rekolekcje mogą odbywać się zamiast lekcji? Okazuje się, że na to pytanie w ostatnim czasie duża część uczniów, jak i ich rodziców, szuka odpowiedzi. Jeszcze do nie tak dawna bywało tak, że w okresie Wielkiego Postu, na krótko przed Wielkanocą, całe klasy szły wspólnie do Kościoła. Nie było w tym czasie lekcji. Jednak niewiele ma to wspólnego z przepisami. Dyrektor placówki nie może organizować takiego wyjścia. Zatem ostateczną decyzję podejmuje i tak proboszcz parafii.

Okres Wielkiego Postu to dla wielu katolików moment przygotowań do najważniejszych świąt w Kościele, czyli Wielkanocy. We wszystkich parafiach organizowane są nauki rekolekcyjne dla dorosłych, a także dzieci i młodzieży. Uczniowie mogą wziąć w nich udział, a zwolnienie od zajęć otrzymają pod warunkiem uczęszczania na lekcje religii. Należy jednak pamiętać, że to proboszcz, a nie dyrektor jest głównym organizatorem, więc do niego należy ostatnie zdanie.

Zobacz wideo Sylwia Majcher gościem Zielonego Poranka Gazeta.pl (03.03)

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

O czym decyduje proboszcz i gdzie kończy się rola dyrektora szkoły?

W kwestii organizacji szkolnych rekolekcji najlepiej problem opisuje zdanie z jednej z ewangelii: "Oddać Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie…". Oznacza to, że to nie dyrektor szkoły, a proboszcz parafii, w której odbywają się nauki dla uczniów - jest odpowiedzialny za ich organizację.

Jak czytamy na stronie wolnoscodreligii.pl, dyrektor szkoły nie organizuje rekolekcji wielkopostnych, ponieważ jest organem władzy publicznej, czyli świeckiej. Te prawa należą jedynie do przedstawicieli Kościoła.

Nie jest możliwie sprawowanie kultu religijnego jakiegokolwiek wyznania w szkole publicznej w czasie trwania zajęć lekcyjnych odbywających się  zgodnie z planem lekcji w szkole, w której nie wszyscy rodzice (opiekunowie lub odpowiednio uczniowie) zgłosili pisemną wolę uczestniczenia dzieci w nauce religii jednego wyznania, bowiem prowadziłoby to wprost do naruszenia art. 53 ust. 6 i ust. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

- czytamy na portalu.

Dodatkowo dyrektor placówki nie nakazać uczniom udziału w rekolekcjach i na dodatek wymagać od nauczycieli sprawdzania obecności. Lekcje powinny odbywać się w tym czasie normalnie, a zwolnienie od zajęć mogą otrzymać jedynie uczniowie, którzy uczęszczają na lekcje religii. 

Uczniowie uczęszczający na naukę religii mają prawo do zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia trzydniowych rekolekcji wielkopostnych, jeżeli rekolekcje te stanowią praktykę danego kościoła lub innego związku wyznaniowego. W czasie trwania rekolekcji szkoła nie jest zwolniona z realizowania funkcji opiekuńczej i wychowawczej

- stanowi punkt 1 Rozporządzenia Ministra Edukacji z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach.

Co więcej, okazuje się, że jeśli uczniowie uczęszczający na szkolną katechezę, będą chcieli wziąć udział w rekolekcjach wielkopostnych - będą pod opieką proboszcza, który będzie odpowiadać za ich bezpieczeństwo.  

Z chwilą zwolnienia ucznia na wniosek rodziców (lub na wniosek samodzielnej decyzji ucznia powyżej 18 roku życia), to organizator rekolekcji tj. proboszcz parafii miejsca lokalizacji szkoły odpowiada w całości za przebieg rekolekcji, w tym za bezpieczeństwo uczniów. Tym samym nie powinny mieć miejsca zdarzenia polegające na bezpośrednim lub pośrednim przymuszaniu nauczycieli do uczestniczenia w praktykach religijnych w czasie wykonywania ich pracy

- czytamy na portalu wolnoscodreligii.pl.

Zatem czy duchowni, organizując rekolekcje dla dzieci i młodzieży, wezmą na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo uczniów, którzy postanowili zamiast na lekcję, wybrać się do Kościoła?

Więcej o:
Copyright © Agora SA