Podjechał pod szkołę i dyskretnie nagrywał mamę z dzieckiem. Powód? Smycz

Mężczyzna, który przejeżdżał obok szkoły, zauważył mamę prowadzącą dziecko na smyczy. Bez wahania wyciągnął telefon i zaczął ją nagrywać. "Odkąd mam syna, doskonale rozumiem rodziców, którzy tak robią" - pisze nasza czytelniczka.

TikTok to aplikacja multimedialna umożliwiająca użytkownikom nagrywanie, publikowanie i wysyłanie znajomym krótkich filmików. Chociaż wielu osobom kojarzy się głównie z tańcami nastolatków, można tam znaleźć o wiele więcej treści.

Podjechał pod szkołę i dyskretnie nagrywał mamę z dzieckiem

Więcej artykułów o tematyce parentingowej znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Szymon Hołownia uratował imprezę urodzinową córki przed katastrofą. 'Tatuś na medal'Szymon Hołownia uratował imprezę córki przed katastrofą. "Tatuś na medal"

Zobacz wideo Lili Antoniak zdradza, skąd pomysł na dość nietypowe imiona dla córek. "Moja obserwatorka nazwała tak swoją córkę dzięki mnie"

Na TikToku nie brakuje poradników i tutoriali, zabawnych nagrań ze zwierzętami w roli głównej, filmików z udziałem ekspertów (np. psychologów, terapeutów, prawników), fragmentów znanych filmów i seriali oraz materiałów autorstwa rodziców, którzy chcą podzielić się z odbiorcami swoimi doświadczeniami dotyczącymi opieki nad dziećmi.

Na TikToku opublikowano filmik nagrywany z samochodu. Kierowca, który jechał w kierunku szkoły zwrócił uwagę na matkę idącą z dzieckiem. Jego uwagę zwrócił fakt, że malec miał szelki ze smyczą. Oburzył się tym widokiem i postanowił dyskretnie ich nagrać.

To nie pierwszy przypadek, w którym smycze dla dzieci wzbudzają kontrowersje. Pod poprzednimi artykułami dotyczącymi podobnych incydentów pojawiła się masa komentarzy. Wielu czytelników przyznało, że również mieli uprzedzenia do takiego rozwiązania, dopóki sami nie zostali rodzicami. Tłumaczyli, że upilnowanie małego uciekiniera potrafi być dla rodziców prawdziwym wyzwaniem.

Lepsze dzieci w/na szelkach, niż nie daj Boże, pod kołami samochodu. Brawa dla kreatywnego i odpowiedzialnego rodzica!
Nigdy tak nie prowadzałam dzieci, bo w tamtych latach tego nie było... Myślę, że to jest lepsze rozwiązanie, niż klapsy dla niesfornego dziecka.
Przyznam się szczerze, że kiedyś też myślałam, jak to możliwe, iż dziecko jest jakoś przypięte itp. Odkąd mam syna, doskonale rozumiem rodziców, którzy tak robią. Najważniejsze jest bezpieczeństwo. Dzieci są różne, niektóre naprawdę na tyle żywiołowe, że rodzice nie są w stanie ich upilnować
Bardzo fajna sprawa z tą smyczą. Brawo

- pisali.

Boisko szkolne (zdjęcie ilustracyjne)W szkole podstawowej znaleziono zwłoki na boisku. To młoda dziewczyna

Więcej o: