Teść wymusił na synowej, by nazwała dziecko na jego cześć. Uległa i żałuje. "Zrobił aferę"

Mama żałuje imienia, które nadała synowi. Teść wywarł na niej presję. "Przepłakałam w szpitalu całą noc, ale ostatecznie się zgodziłam, bo nadal z nim mieszkamy" - wyznała.

Wybór imienia dla dziecka to dla rodziców ważna decyzja. Zwykle zastanawiają się nad nim na długo przed narodzinami malca, czerpiąc inspiracje z różnych źródeł. Niektórzy preferują tradycyjne imiona, a inni wolą te oryginalne i nietypowe. Zdarza się również, że rodzice nazywają pociechy na cześć konkretnej osoby np. ulubionego artysty, albo członka rodziny. Wybór trzeba jednak dobrze przemyśleć, bo pochopne decyzje mogą nieść ze sobą przykre konsekwencje.

Nazwała syna po teściu i żałuje

Więcej artykułów o tematyce parentingowej znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

tajemnicza więź łącząca bliźniaczkiHistoria tych bliźniąt wywołuje ciarki. Łączyła ich zbyt silna więź

Zobacz wideo Lili Antoniak zdradza, skąd pomysł na dość nietypowe imiona dla córek. "Moja obserwatorka nazwała tak swoją córkę dzięki mnie"

Na forum internetowym Reddit.com, młoda mama podzieliła się z internautami swoimi rozterkami. Przyznała, że czuła wielką presję ze strony innych członków rodziny, aby nazwać swojego synka na cześć teścia. Jako, że innym dzieciom w rodzinie chłopaka również nadano imiona po mężczyźnie, wiedziała co ją czeka, gdy okazało się, że urodzi chłopca.

Na początku mi to nie przeszkadzało. Pomyślałam, że przynajmniej nie będziemy się kłócić o imię. Ciąża była nieplanowana i tak mieliśmy wiele innych rzeczy na głowie. W pewnym momencie partner zasugerował jednak, żebyśmy zmienili drugie imię syna, na drugie imię mojego taty. W ten sposób zamiast być kolejnym Johnem Adamem Smithem w rodzinie został Johnem Williamem Smithem

- wyznała.

Para była zadowolona z podjętej decyzji. Gdy po porodzie ogłosili bliskim jak nazwali syna, teść nie był jednak zachwycony i zażądał zmian. Chciał, aby wnuk nazywał się na jego cześć - John Adam Smith.

Zrobił taką aferę, że partner błagał mnie o zmianę tego imienia. Przepłakałam w szpitalu całą noc, ale ostatecznie się zgodziłam, bo nadal mieszkamy z teściami. Mój tata nie jest zadowolony. Cieszył się, że wnuk miał dostać drugie imię po nim. Było mi wstyd, gdy musiałam ogłosić rodzinie, że jednak zmieniliśmy zdanie, bo wymusił to teść

- pisała.

Z perspektywy czasu kobieta żałuje podjętej decyzji i nie może się przemóc, aby nazywać synka tym imieniem.

Ma prawie cztery miesiące, wciąż nie zwracam się do niego po imieniu i wątpię, by to kiedyś się zmieniło. Za każdym razem, gdy poruszam ten temat z partnerem, słyszę, że mam się z tym pogodzić, bo pozwoli mi wybrać imię kolejnego dziecka

- dodała.

Lekarze powinni ratować ją, nie dziecko.Rodząca kobieta: "Ratujcie mnie, a nie dziecko". Internauci się z nią zgadzają

Więcej o: