Kogo ratować mają lekarze: matkę czy płód w jej łonie. Ksiądz tłumaczy kościelną zasadę moralną

Życie pisze różne scenariusze, jednym z najtragiczniejszych jest ten, kiedy trzeba wybrać, kogo ratować. Co w takiej sytuacji mówi Kościół? Popularny na TikToku ksiądz dotknął tej trudnej kwestii. Wyjaśnił, na czym polega zasada podwójnego skutku.

Zaostrzenie ustawy aborcyjnej było ogromnym ciosem w prawa kobiet. Skutkiem krzywdzącej ustawy coraz częściej pojawiają się sygnały o śmierci kobiet, którym odmówiono aborcji, mimo że jej dalsze utrzymywanie zagrażało życiu i zdrowiu (także psychicznemu) matki. Inicjatorzy antyaborcyjnych przepisów swoje racje argumentowali także katolickimi wartościami. Okazuje się jednak, że nauka Kościoła dopuszcza aborcję. 

Po więcej informacji z kraju i ze świata zajrzyj na Gazeta.pl >>>

Jeden z najpopularniejszych na TikToku duchownych - ksiądz Sebastian Picur - nie bał się odpowiedzi na jedno z trudniejszych pytań, pytanie o aborcję w sytuacji zagrożenia życia matki. W takich przypadkach, gdy przez ciążę kobieta może umrzeć, Kościół od wielu lat zaleca kierowanie się moralną zasadą o podwójnym skutku. 

W pierwotnym brzmieniu odnosiła się ona do ofiary i agresora. Mówi ona, że "zaatakowany człowiek ma prawo bronić swojego życia dostępnymi i proporcjonalnymi środkami". "Pierwszym skutkiem (zamierzonym) jest obrona życia ofiary. Drugim (niezamierzonym) jest szkoda, jakiej może doznać agresor".

Jak jednak tę zasadę zastosować w przypadku aborcji? Trudno bowiem dziecko nazywać agresorem.

W obliczu komplikacji może pojawić się zagrożenie życia matki i tym samym dziecka. W takiej sytuacji należy podjąć próbę ratowania obu żyć. Może jednak zdarzyć, że trzeba będzie podjąć decyzję: które życie ma być ratowane. Najczęściej jest to matka, która może mieć inne dzieci. 
Zobacz wideo Przedwczesny poród - nie każdy wcześniak jest taki sam i nie nad wszystkim da się zapanować. Jak sobie poradzić?

W myśl kościelnej zasady śmierć dziecka jest w takim wypadku skutkiem niezamierzonym, tak jak na przykład uszczerbek zdrowia agresora. 

To nie jest ratowanie jednego życia kosztem drugiego - "życie za życia" - tylko ratowanie przynajmniej jednego możliwego do ocalenia życia z dwóch śmiertelnie zagrożonych. Pierwszym skutkiem (zamierzonym) jest coś dobrego. Drugim (niezamierzonym, ale do przewidzenia) jest coś złego np. utrata życia dziecka w wyniku podania silnego lekarstwa matce. 

Zdarzają się oczywiście przypadki, kiedy kobieta sama podejmuje decyzję o poświęceniu się dla dziecka. Jak podkreśla ksiądz taka decyzja "jest heroiczna" i "należy przede wszystkim do kobiety". Słowa duchownego podzieliły jego obserwujących. Ogromna rzesza ludzi była pod wrażeniem słów kapłana. Uznali je za mądre i pełne rozwagi. Wielu jednak odniosło się do aktualnej sytuacji politycznej, kiedy to poglądy jednej grupy zostały przymusem narzucone innym 

Teoria to jedno, a praktyka to drugie. Piękne słowa brzmią mile, a czyny i zmiana prawa dla wszystkich to, co się dzieje. Obywatele powinni mieć wolność
Wierze w Boga naprawdę, ale dajmy ludziom wybór.To, że aborcji ja bym RACZEJ nie zrobiła (ale nie byłam w takiej sytuacji) to może ktoś jest w sytuacji kryzysowej, albo może ktoś został zgwałcony, albo nie jest w stanie wychować chorego dziecka. Bóg dal nam wybór
Ładnie ubrane, ale puste słowa, których celem jest wyłącznie zamydlanie ludziom oczu jedynie słuszną według niego ideologią
Więcej o: