Szymon Hołownia przebudził się o 4:50. To, co zobaczył, zszokowało go. Fanka: Współczuję

Szymon Hołownia jest spełnionym ojcem dwóch córeczek: Elżbiety i Marysi. Polityk ostatnio postanowił podzielić się historią jednego ze swoich ostatnich poranków. Ojciec został obudzony przez córki, które zaczęły wykonywać pewne czynności. - Od razu widać, która poszła w dziadka, a która w babcię - przyznał Hołownia.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Zobacz wideo Modny tata w "Baby Shower"

Szymon Hołownia obudzony przez córki nad ranem

Szymon Hołownia na co dzień stroni od pokazywania swojego prywatnego życia w mediach społecznościowych, jednak ostatnio zrobił jednak wyjątek. Polityk opisał na Instagramie swój wczesny poranek, który zainicjowały jego córeczki. Dziewczynki zarządziły swojemu ojcu pobudkę już o 4:50. Okazuje się, że miały ku temu pewne powody. 

Młodsza definitywnie wstała dziś o 4.50 (plus ze trzy pobudki wcześniej, i tak nieźle - wczoraj i przedwczoraj snu w sumie było może ze 2-3 godziny/noc). Starsza, by dotrzymać towarzystwa młodszej o 5.55

- zaczął ojciec i zdradził, co działo się nieco później. Z relacji wynika, że starsza pociecha zaczęła odkurzać, a młodsza postanowiła włączyć telewizor, gdzie akurat trwał mecz tenisa na Australian Open.

Od razu widać też jednak, która poszła w dziadka, a która w babcię. Ela zostawiona na pół sekundy złapała za pilota, sama włączyła sobie TV i chciała od świtu oglądać sport. Za to Mania złapała za odkurzacz i ogarnęła przedpokój, kuchnię i jadalnię. Bez obaw, kibicowanie Eli nie trwało nawet 1/10 seta. Ojciec czuwa

- zapewnił Hołownia.

 

Dominika Gwit w ciążyDominika Gwit boi się porodówki? To już finisz ciąży. "Ledwo żyję"

Fanka: Jak ja to świetnie rozumiem

Pod zabawnym wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Internauci współczuli politykowi, jednocześnie zapewniając go, że już niedługo ten czas minie i dzieci same będą wędrowały do łóżka. Niektórzy rodzice podzielili się własnymi macierzyńskimi historiami związanymi z pobudkami i snem pociech. 

Współczuję. Nam się trafił łagodny egzemplarz. Dzisiaj musieliśmy budzić nasza 1,5 roczną o 9:00, bo mieliśmy zaplanowaną wizytę u dentysty.
Właśnie sobie uświadomiłam, że jestem starym człowiekiem. Bo ja mogłabym spać i spać, a moja roczna córeczka nie spać i nie spać.
Ponoć pobudki o 5.30 to domena wpływowych liderów, także nie ma co, trzeba poczekać na efekty. A tak serio, to jak ktoś z rodziców jest typem sowy to dramat! 
Jak ja to świetnie rozumiem! U nas latorośl w wieku Eli również nie sypia, może taki rocznik?
Przynajmniej nie trzeba budzika nastawiać. Córki do pracy obudzą, a wtedy jest wstać o wiele lepiej!

- czytamy w komentarzach.

Biały szum pomaga uśpić dziecko.Ta funkcja w telefonie usypia dziecko w kilka chwil. Większość rodziców nie wie, że ją ma

Więcej o: