Mama wcześniaka pierwszy raz wzięła go w ramiona. "Bałabym się, że zrobię krzywdę"

Dziecko wciąż było podłączone do aparatury medycznej. Pielęgniarki czuwały, żeby w czasie kangurowania żaden kabelek się nie odłączył. Jedna z internautek zwróciła uwagę: "Mama też to przeżywa".

Więcej tematów związanych z ciążą i porodem na stronie Gazeta.pl

Dziecko, które przychodzi na świat wcześniej, niż powinno często jest obarczone ryzykiem wielu zdrowotnych powikłań. Zwykle zamiast w ramiona mamy trafia do inkubatora, gdzie spędza czas pod czujnym okiem personelu szpitala. Stan jego zdrowia zależy głównie (ale nie tylko) od tego, w którym tygodniu ciąży się urodził. Według definicji stworzonej przez Światową Organizację Zdrowia, za wcześniaka uważa się maleństwo urodzone po 22., a przed ukończeniem 37. tygodnia ciąży.

Przyszedł na świat w 24. tygodniu ciąży

Maluszek z poniższego nagrania urodził się w 24. tygodniu ciąży. Jego mama, która jest aktywną użytkowniczką TikToka (prowadzi konto o nazwie desislame) opublikowała wiele nagrań ze swoim synkiem. Udokumentowała m.in. moment, kiedy po raz pierwszy mogła wziąć swoje dziecko w ramiona. Maluszek był w tym czasie podłączony do aparatury medycznej, we wszystkim pomagały dwie pielęgniarki. Delikatnie ułożyły dziecko na nagiej piersi mamy, żeby poczuło jej bliskość i ciepło skóry. Jednocześnie cały czasu czuwały przy tej dwójce i podtrzymywały aparaturę medyczną, do której podłączony był chłopczyk. Wszystko trwało około godziny. Widać, że mama była początkowo przejęta bała się o swoje dziecko, jednak bardzo chciała w końcu je do siebie przytulić

Zobacz wideo Oczyszczanie nosa noworodka. Położna radzi, jak najlepiej to zrobić

Internautki podzieliły się swoimi doświadczeniami. W komentarzach pod nagraniem pisały:

W Polsce niestety jest to bardzo rzadka praktyka, by dawać takie maleństwo z taką aparaturą na ręce. Wiem, bo to przeżyłam.
Ja bym nie wzięła. Bałabym się, że zrobię krzywdę.
Mama też to przeżywa.
Moje dziecko wyglądało tak samo. Teraz ma dwa latka.
Trzymałam swoje 660 g.
Jak ja się cieszę, że moje maleństwo nie było pod kablami i mogłam od razu je wziąć na ręce.

- pisały internautki. Pod nagraniem pojawiło się także wiele słów otuchy dla mamy i życzenia zdrowia dla dziecka: 

Rośnij silny i zdrowy bobasku!
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.