Polki nie chcą rodzić. Minister rodziny zarzeka się, że to nie przez zakaz aborcji. Sondaże mówią inaczej

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg twierdzi, że zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej nie zniechęca Polek do zakładania rodziny. "Opozycja podejmuje takie argumenty" - twierdzi. Wyniki sondażu Ipsos dla OKO.press pokazują jednak co innego.

W drugiej połowie 2022 roku CBOS przeprowadził sondaż, w którym zapytał Polki o ich plany prokreacyjne. Ostatnie takie badanie zostało przeprowadzone w 2017 roku, a wyniki dają do myślenia. Okazało się, że przeważająca większość kobiet w ogóle nie planuje powiększenia rodziny.

Minister rodziny twierdzi, że zakaz aborcji nie zniechęca do rodzenia

Więcej artykułów o tematyce parentingowej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Zobacz wideo Odbieranie noworodka i świeżo upieczonej mamy ze szpitala. Jakie zadania ma tata? Jak ubrać dziecko na podróż?

Zaledwie 32 proc. respondentek w wieku 18-45 lat zadeklarowało, że planuje mieć potomstwo. 17 proc. z nich twierdziło, że zamierza powiększyć rodzinę w ciągu najbliższych 3-4 lat, z kolei 15 proc. przekonywało, że planuje mieć dziecko w dalszej perspektywie czasowej.

Należy jednak podkreślić, że aż 68 proc. badanych kobiet zapewniło, że wcale nie chce mieć dzieci. W porównaniu do badania CBOS z 2017 roku odsetek kobiet w wieku 18–45 lat, które planują potomstwo spadł o 9 pkt. proc. Z kolei odsetek kobiet zamierzających zajść ciążę w perspektywie 3–4 lat zmniejszył się o 8 pkt. proc.

Do sprawy w programie "Nowy Tydzień" w Polsat News odniosła się minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Twierdziła, że dane z sondażu trzeba czytać ze zrozumieniem.

One pokazują zmianę struktury demograficznej. To, o czym cały czas nasz rząd mówi i te działania, które podejmujemy. Grupa, która została pokazana, to przede wszystkim kobiety powyżej 40. roku życia, które już raczej nie planują dzieci

- mówiła.

Dodała, że rząd jest świadomy pogłębiającego się kryzysu demograficznego, a rząd od 2015 roku zaczął prowadzić skuteczną politykę demograficzną.

Kryzys demograficzny rozpoczął się w latach 90., kiedy "wspaniała" reforma prof. Balcerowicza spowodowała, że Polacy nie czuli stabilizacji

- tłumaczyła i dodała, że gdy zaczęło rosnąć bezrobocie, nie było perspektyw dla zakładania rodziny.

Według minister Maląg decyzja kobiet o nieposiadaniu dzieci nie ma nic wspólnego z ograniczeniem w Polsce prawa do aborcji.

Prawo do życia od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci jest bardzo ważne. Przede wszystkim jest też naszym drogowskazem. Opozycja podejmuje takie argumenty, natomiast politykę prorodzinną powinniśmy w ramach odpowiedzialności za państwo prowadzić ponad podziałami politycznymi

- przekonywała.

Z sondażu Ipsos dla OKO.press przeprowadzonego w  dniach 28-30 grudnia 2021 roku wynika jednak co innego. Wśród głównych przyczyn, zniechęcających do posiadania dzieci wymieniono nieprzyjazny rynek pracy, złą sytuację materialną, zbyt małe mieszkanie i zwykły strach przed zajściem w ciążę.

Ryzyko związane z zajściem w ciążę okazało się trzecim z najważniejszych czynników, dla których Polki nie chcą mieć dzieci. Najbardziej obawiają się go kobiety w wieku 18-39 lat (taką odpowiedź w tej grupie wskazało aż 54 proc. badanych, czyli w wieku kluczowym dla prokreacji). Oznacza to, że zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej przez Trybunał Julii Przyłębskiej i śmierci Izabeli z Pszczyny ma bezpośredni wpływ na decyzje Polek.

Więcej o:
Copyright © Agora SA