Ma czworo dzieci i nazywa siebie "niechlujną mamą". Pokazała, w jakich warunkach mieszka

Sprzątanie, pranie, gotowanie i prasowanie to zmora niejednej pani domu. Mało jest kobiet, które lubią to robić. Do tego grona na pewno nie należy Brianna, która nazywa siebie "niechlujną mamą" i w mediach społecznościowych pokazuje swój dom, w który daleki jest od ideału.

Ta kobieta jest matką czwórki dziecka w wieku poniżej 10 lat. Jak absorbujące i odpowiedzialne jest to zadanie wiedzą przede wszystkim rodzice maluchów. Dla większości z nich sprzątanie, gotowanie, mysie naczyń i pranie ubranek dziecięcych to niekończąca się historia. Ta mama jednak wrzuciła na luz i postanowiła nie przejmować się panującym nieporządkiem.

Zobacz wideo Tarta z odzysku z sałatki jarzynowej

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

"Niechlujna mama" i jej nieperfekcyjny dom

Brianna James jest mamą czwórki pociech. Wychowuje je wspólnie z mężem i tak samo, jak on - nie lubi sprzątać. Oboje są zdania, że w ich życiu są znaczenie przyjemniejsze rzeczy do roboty, niż ciągłe wycieranie kurzu, zmywanie naczyń, czy sprzątanie zabawek po dzieciach. W tym szaleństwie jest metoda, bo dzięki swojemu podejściu, żyją, tak jak chcą, czyli bez sprzątania. Tym faktem dzielą się również w mediach społecznościowych. Braianna zgromadziła na swoim Tik Toku pokaźną liczbę obserwujących, których rozbawia do łez. Pokazuje, jak wygląda nie tylko ich życie w wiecznym bałaganie, ale przede wszystkim z humorem komentuje aktualne wydarzenia.

To nie jest brudne - jest po prostu niechlujne. OK? I właśnie dzisiaj się tym zajmę

- zaznaczyła kobieta w jednym ze swoich nagrań.

Widzisz taki filmik i od razu czujesz się jak perfekcyjna pani domu

- napisała jedna z naszych czytelniczek.

Kobieta nazywa siebie "niechlujną mamą" i chwali się tym, jak wygląda jej dom. Ten prawdziwy, z bałaganem, kurzem i stertą naczyń do zmywania. Wielu internautów dziękuje jej za szczere podejście i pokazanie realiów życia z małymi dziećmi. To nie perfekcyjne obrazki, czyste blaty i lśniące podłogi są prawdą codziennego życia.

Czuję, że w społeczeństwie jest takie ciągłe oczekiwanie od wszystkich, a jeśli ich nie spełniasz, to automatycznie jesteś oceniany i postrzegany jako gorszy. Zmęczyło mnie myślenie w ten sposób. I co z tego. Mogę zapewnić mojej rodzinie jak najlepsze życie. Wolę spędzać czas z dziećmi i mężem niż sprzątać 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Więc jeśli trwa to dzień lub dwa, nie obchodzi mnie to. Wspomnienia są ważniejsze

podsumowała Brianna.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.