Mama chce powiedzieć dzieciom całą prawdę o Mikołaju. Wszystko przez pieniądze. Internauci krytykują

Nadchodzące Święta Bożego Narodzenia będą dla wielu rodzin bardzo trudne. Rodzice stają przed niełatwymi wyborami czy zapłacić za rachunki i jedzenie czy skupić się na prezentach i atmosferze świąt. Mama ze Szwecji opublikowała poruszające nagranie. Nie każdy ją rozumie.

Święta jakich dotąd nie było

Rosnąca inflacja dotyka każdego. W mniejszym lub większym stopniu ma wpływ na wiele rodzin. Rosną ceny jedzenia, ceny prądu, gazu, paliwa. Wiele rodzin znalazło się w niezwykle trudnej sytuacji. Każdego tygodnia muszą wybierać co jest dla nich najważniejsze. Decydują z czego mogą zrezygnować. Nie są to łatwe wybory. Wielu taka sytuacja dobija. Zbliżające się wielkimi krokami święta Bożego Narodzenia jeszcze bardziej utrudniają sytuację. Chciałoby się zapewnić dzieciom magię świąt, z radością ubierać choinkę, piec pierniczki i przygotować wymarzone przez dzieci prezenty. A co jeśli to nie jest możliwe?

Co zrobić gdy budżet domowy pozostawia wiele do życzenia?

W takiej trudnej sytuacji znalazła się mama czwórki dzieci. Rachel mieszka w Szkocji, ma 30 lat, a na jednej z platform społecznościowych, na swoim koncie @mamacameronx opublikowała niedawno poruszające nagranie. Przyznała w nim, że ma bardzo ciężką sytuację finansową.. Choć nie pracuje, ponieważ koszty związane z opieką nad dziećmi byłyby zbyt wysokie, to stara się ograniczać wszelkie wydatki. Jednak rosnące ceny sprawiły, że nie daje już sobie rady. Na co dzień już korzysta ze sklepów charytatywnych i sklepów drugiego obiegu, nawet sama stara się szyć ubrania. Chciałaby zapewnić dzieciom odpowiednią świąteczną atmosferę, jednak nie stać jej na spełnienie świątecznych marzeń, które mają dzieci. Bije się z myślami czy nie powiedzieć już teraz dzieciom prawdy o świętym Mikołaju. Jej życie teraz bardziej przypomina walkę o przetrwanie, ciężko znaleźć jej radość. 

Święta na miarę możliwości nie potrzeb

Uświadomienie dzieci o prezentach, Mikołaju i kupujących prezenty rodzicach może być bolesne. Zwłaszcza jeśli dzieci wciąż mocno wierzą. Rachel jednak sądzi, że lepiej powiedzieć im prawdę, niż tłumaczyć że Mikołaj nic dla nich nie zostawił, bo na pewno były niegrzeczne. Internatom nie podoba się jej postawa. Krytykują ją za to, że zdecydowała się założyć tak dużą rodzinę i że nie pracuje. Nie szczędzili rad, że nie powinna zostawiać takich zakupów na ostatnią chwilę, tylko zając się tym w ciągu roku. Przecież znała swoją sytuację już wcześniej. Nie zaskoczyła jej nagle z dnia na dzień. Uważają, że nie powinna zabierać dzieciom radości świąt. Lepiej włożyć pod choinkę cokolwiek, zamiast psuć im radość oczekiwania. Znalazło się też trochę głosów wsparcia i pocieszenia. 

Kilka tygodni temu widziałam filmik, na którym kobieta co tydzień kupowała po trochu w swoim sklepie spożywczym i zapełniała szafkę, więc zaczęłam to robić.
Zacznij kupować za każdym razem, gdy idziesz na zakupy, zaczęliśmy kupować „smakołyki", takie jak czekolada itp. Raz w tygodniu.. niestety i ty musisz znaleźć sposób.
Wszyscy płyną na tej samej łodzi, nie chodzi o to, co jest pod drzewkiem, tylko o to, kto jest wokół i wspomnienia. Rób, co możesz i bądź dumna, bo niektóre dzieci nigdy nawet tego nie dostaną.
4 dzieci, poważnie? Ja nie mam nawet pieniędzy na wychowanie tylko jednego.
Czas jest trudny. Nie zniechęcaj się. Czy masz dla nich listę życzeń Amazon? Jeśli tak proszę o przesłanie do mnie. Chciałabym spróbować pomóc choć trochę.
Spraw, aby dzień był pełen muzyki, tańca, śpiewu i miłości od rodziny, którą mają wokół siebie...
Poproś dzieci, aby poprosiły Świętego Mikołaja o jedną rzecz, której naprawdę chcą i zrób niespodziankę. Ja wyjaśniłam, że Mikołaj co roku ma coraz więcej dzieci do odwiedzenia.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Mam 2 dzieci i jestem sama i nie mam pojęcia jak przeżyć święta, ledwo wiążę koniec z końcem.
Więcej o: