Agnieszka Kaczorowska zorganizowała casting na nianię, a po dwóch miesiącach ją zwolniła. Wiadomo czemu

Agnieszka Kaczorowska nie ukrywa, że rodzicielstwo to droga pełna wyzwań. Ostatnio przyznała, że przez moment korzystała z pomocy niani. Jednak pomimo wymagającego castingu na idealną opiekę dla swoich dzieci, po dwóch miesiącach zwolniła wybraną przez siebie kandydatkę. Dlaczego?

Więcej wiadomości z życia gwiazd przeczytasz na Gazeta.pl.

Odkąd Agnieszka Kaczorowska powitała na świecie swoją pierwszą córeczkę, dzieli się z fankami i fanami swoimi przemyśleniami dotyczącymi macierzyństwa i pokazuje, jak wygląda ich życie rodzinne. Rok temu ich rodzina znów się powiększyła. Kaczorowska urodziła drugą córeczkę - Gabrynię. Przyznała, że poczuła wtedy, że potrzebna jest jej pomoc osoby z zewnątrz. O tym, jak to się skończyło, opowiedziała w rozmowie z Plejadą. 

Zobacz wideo Agnieszka Kaczorowska o swoim życiu, kiedy została matką. "Bardzo się zmieniłam pod wpływem macierzyństwa"

Agnieszka Kaczorowska zorganizowała casting na nianię

Kaczorowska przyznała, że razem z  Maciejem Pelą starali się, żeby wychowywać swoje dzieci samodzielnie "od A do Z", czasem pomagała im mama aktorki. Przyszedł jednak moment, że pomimo świetnej organizacji, zdecydowali się skorzystać z pomocy niani. Chcieli, żeby w czasie, kiedy starsza pociecha jest w przedszkolu, młodsza również miała dobrze zorganizowany czas.

Zatrudniliśmy nianię. Spotkaliśmy się z czterema dziewczynami. Niby wszystko było okej, tylko myślę, że nie jesteśmy do końca gotowi na to

- powiedziała dziennikarzom Plejady. Aktorka miała zorganizować casting na najlepszą kandydatkę.

Już zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. To trwało dwa miesiące. Początek to była taka zajawka: „wow, jak ja nie muszę się niczym stresować". Bardzo to było uwalniające i fantastyczne uczucie, ale szybko się skończyło

- dodała. Okazało się, że rodzice chcieli wszystko kontrolować i nieustannie martwili się o swoją pociechę. Zdecydowali się więc na zakończenie współpracy z nianią.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.