Zapomniała kupić dzieciom prezenty na Mikołajki. Zastosowała cwaną wymówkę. "Wstyd"

- Zapomniałam o Mikołajkach. Jest mi przykro, bo dzieci z samego rana podbiegły do drzwi zobaczyć, czy Święty Mikołaj zostawił dla nich jakikolwiek upominek. Tam nie było nic. Wiem, że liczyły nawet na zwykłe cukierki. Klapa po całości. Jest mi wstyd - tłumaczy matka w liście do redakcji eDziecko.pl.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Mikołajki wypadają 6 grudnia i przypominają nam o zbliżających się świętach Bożego Narodzenia. To dzień Świętego Mikołaja, ustanowiony ku czci Świętego Biskupa z Miry. Aby uczcić jego pamięć, już w XVIII wieku zaczęto wręczać drobne upominki grzecznym dzieciom. Nic dziwnego, że pociechy nie mogą doczekać się, kiedy przyjdzie do nich sam Święty Mikołaj i przyniesie im choć najmniejszy upominek. Niektóre pociechy dzień wcześniej przygotowują dla zmęczonego trudami pracy Mikołaja, kilka ciastek i kubek mleka. Ten mały gest podsyci magiczną radość nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Jedna z matek niespodziewanie zapomniała o tegorocznych Mikołajkach. Na szczęście szybko znalazła wymówkę, którą z powodzeniem przyjęły jej dzieci.  

Zobacz wideo Nie tylko Święty Mikołaj. Zobacz, kto rozdaje prezenty w Europie

Zapomniała o mikołajkowych prezentach dla dzieci. "Jestem zapracowaną matką"

Nadmiar obowiązków zawodowych, kłopoty czy nawet codzienna monotonia mogą sprawić, że człowiek nie skupia się na tym, jaki jest dzień tygodnia. Czasami zapomina nawet o ważnych świętach czy celebrowanych rodzinnych tradycjach. Tak jest też w przypadku Mikołajek. Jedna z wielodzietnych matek w krótkim liście do redakcji przyznała, że zwyczajnie zapomniała o tym, aby kupić swoich dzieciom upominki od Świętego Mikołaja. 

Jestem zapracowaną matką. Zdawałam sobie sprawę, że grudzień już się rozpoczął, jednak nie myślałam, że nadszedł już 6 grudnia. Byłam zaskoczona, bo nie kupiłam swoim dzieciom prezentów. Przyznaję, że zwyczajnie zapomniałam

- przyznała i dodała, że widok zaspanych dzieci, biegnących sprawdzić, czy odwiedzić ich Święty Mikołaj, był dla niej bardzo przykry i nigdy więcej nie chciałaby znaleźć się w takiej sytuacji:

Zapomniałam o Mikołajkach. Jest mi przykro, bo dzieci z samego rana podbiegły do drzwi zobaczyć, czy Święty Mikołaj zostawił dla nich jakikolwiek upominek. Tam nie było nic. Wiem, że liczyły nawet na zwykłe cukierki. Klapa po całości. Jest mi wstyd.

'Ciekawy' motyw graficzny na papierze prezentowymMama zapakowała mikołajkowe prezenty. Nie zauważyła małej wpadki

Matka nie spodziewała się takiego obrotu sprawy. "Dzieci uwierzyły, a mi spadł kamień z serca"

Choć wydało jej się, że nie ma już żadnego wytłumaczenia na taką sytuację, to kobieta w porę przypomniała sobie cwane zagranie. Matka oznajmiła swoim dzieciom, że Święty Mikołaj pracuję na zmianę. 

Powiedziałam, że dzieci jest tak dużo, że Święty Mikołaj pracuje na dwie zmiany. Część z nich odwiedził rano, a do innych przyjdzie wieczorem. W dzień musi się wyspać i nabrać sił na kolejne podróże. Dzieci uwierzyły, a mi spadł kamień z serca

- dodała kobieta. 

Nie miała pojęcia, co jest w środku.Dziewczynka dostała od Mikołaja brokuł. Jej reakcja zaskoczyła wszystkich

Więcej o: