Ujawniono różnicę między pensją nauczycieli a sprzątaczek. Kwota zaskakuje

Mimo gorących zapewnień Ministerstwa Edukacji Narodowej nie nadchodzą obiecywane hucznie podwyżki dla nauczycieli. Co więcej, najnowsze dane pokazują wyraźnie, w jak trudniej sytuacji znajdują się pedagodzy. Mimo pięciu lat studiów, ogromnej odpowiedzialności zarabiają nieco ponad pensję minimalną.

Pensje nauczycieli od dłuższego czasu wzbudzają wiele emocji. Pedagodzy skarżą się na niskie płace, a doniesienia "GW" na pewno nie uspokoją emocji. Jak wyliczyli dziennikarze, w styczniu w Małopolsce różnica między pensją nauczyciela od razu po studiach i osoby sprzątającej w szkole to zaledwie 24 złote. Dodajmy tylko, że uposażenie personelu odpowiadającego za czystość nie jest specjalnie wysokie. 

Od nowego roku ma wzrosnąć pensja minimalna do kwoty 3400 zł. Tyle będzie też wynosić pensja sprzątaczki. Natomiast po tej podwyżce pensja początkującego nauczyciela, któremu nie przysługuje prawo do dodatków na przykład za wysługę lat czy wychowawstwo będzie 3424 zł. Zastępczyni Prezydenta Miasta Krakowa Anna Korfel-Jasińska sprawę podsumowuje jednym słowem: "Upokarzające".

Inaczej sytuacja wygląda w innych rejonach Polski. Na pensję nauczyciela poza kwotą podstawową składają się także różne dodatki, m. in. wspominany już dodatek za wysługę lat czy za wychowawstwo. Na tym jednak nie koniec. Dużą zmianę na pasku wypłaty może wnieść też dodatek motywujący. Jego wysokość regulowana jest już przez samorządy. W Krakowie ich wysockość waha się między 200 a 500 zł. Lepiej sytuacja wygląda w Warszawie. Tutaj nauczyciel może liczyć nawet na 1000 zł dodatku. 

Choć minister edukacji Przemysław Czarnek zapewnia, że podwyżki zarobków nauczycieli są dla niego i rządu bardzo ważne, to jednak w czwartek Sejm odrzucić propozycje Senatu, które zakładały podniesienie kwot bazowych, służących do wyliczania wynagrodzenia pedagogów. Sejm postanowił, że w 2023 roku kwota bazowa będzie taka sama jak obecnie, a jej wysokość została ustalona w 2019 roku.

Polski nauczyciel zarabia mało w porównaniu z pedagogami w innych krajach. Gorsze wynagrodzenie  na początku zawodowej drogi oferują już tylko Łotwa, Słowacja i Węgry, pisze portal oko.press.pl.

Polska szkoła, z pensją 15 068 tys. euro rocznie dla nauczyciela początkującego, zajmuje więc czwarte miejsce od końca. Nieznacznie wyprzedza nas za to Bułgaria (roczna pensja na start 15 159 euro), a znacząco – Rumunia (17,99 tys. euro), Czechy (19-20 tys. euro), czy Litwa (23,7 tys. euro)
Zobacz wideo Lex Czarnek powinno ponownie trafić do kosza? Dziemianowicz-Bąk: Ile można się dawać upokarzać?
Więcej o: