Rodzice drżą przed świętami. "Może uda się kupić synowi chociaż czekoladę"

- To przykre, że polskie rodziny muszą martwić się, jak przeżyją tegoroczne święta. Nasze dzieci na to nie zasłużyły. Cały rok trzeba oszczędzać, żeby w grudniu niczego sobie nie żałować. Smutna prawda - napisała jedna z matek w komentarzu pod artykułem na Facebooku eDziecko.pl.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Rodzice szczególnie przed świętami łapią się za swoje portfele i wyliczają grudniowe wydatki. Hojne upominki pod choinką i bogato nakryty stół w święta Bożego Narodzenia to widok, który w polskich domach nikogo już nie dziwi. Choć zdecydowana większość co roku zapewnia, że zrobi wszystko, aby ograniczyć wydatki związane ze świętami, to w praktyce niestety wychodzi różnie. Mimo to, że nie jest łatwo, to polskie rodziny nie załamują się i chcą pokazać dzieciom, jakimi wartościami powinny kierować się w dorosłym życiu. 

Zobacz wideo Jakich życzeń nie składać w święta?

"Oj zabawki kupiłam we wrześniu, bo ceny są korzystniejsze"

Święta z inflacją w tle przerażają rodziców. Pod naszym artykułem o obawach rodziców mających czworo dzieci związanych ze świętami Bożego Narodzenia, pojawiło się sporo komentarzy. Nasi czytelnicy przyznają, że drożyzna w sklepach mocno wpłynie na ich budżet domowy. Przecież w tym miesiącu nie kupuje się wyłącznie prezentów dla dzieci, ale także ubrania i żywność. Z komentarzy ewidentnie wynika, że tegoroczne święta Bożego Narodzenia prawdopodobnie będą obchodzone nieco skromniej, niż w poprzednich latach. Niektórzy rodzice zakupili upominki nieco wcześniej, a teraz skupiają się na samej organizacji świąt.

Oj zabawki kupiłam we wrześniu, bo ceny są korzystniejsze. 
Prezenty kupione. Teraz chce zorganizować święta, żeby spotkać się z rodziną. Na jedzenie na pewno pójdzie sporo pieniędzy.
Przecież prezenty można kupować sukcesywnie przez cały rok. 
Jest taka drożyzna, że nie ma o czym mówić. W tym roku na pewno mniej jedzenia, bo i tak się wyrzuca.
Niech każdy kupuje to, co jest potrzebne!
Prezent można dać skromniejszy albo wykonać coś własnoręcznie

- czytamy w komentarzach. Jedna z matek przyznaje, że jest głęboko zaniepokojona najbliższym czasem, bo niespodziewanie straciła pracę. 

Ja w tym roku niestety nie jestem w stanie kompletnie nic odłożyć. Ani na Mikołajki, ani na Wigilię, ani na coś pod choinkę. Może uda się synkowi chociaż czekoladę kupić. Coś strasznego, a jeszcze do tego sama straciłam pracę kilka dni temu i wciąż czegoś szukam

- napisała jedna z internautek. Inna dodała:

To przykre, że polskie rodziny muszą martwić się, jak przeżyją tegoroczne święta. Nasze dzieci na to nie zasłużyły. Cały rok trzeba oszczędzać, żeby w grudniu niczego sobie nie żałować. Smutna prawda.

A wy, drodzy rodzicie, może macie podobne doświadczenia związane z kupowaniem prezentów dla swoich dzieci? Piszcie na adres: edziecko@agora.pl. Najciekawsze historie opublikujemy.

Drożyzna dotknęła papiernikiRodzice pomstują na drożyznę w papiernikach. "Tyle za klej? O matko!"

Więcej o: