Nauka zdalna w kolejnych placówkach. Zimą powtórzy się scenariusz z ubiegłego roku?

Nauka zdalna w kolejnych placówkach. Okazuje się, że nauczanie zdalne to jeden ze scenariuszy na grudzień i styczeń, który biorą pod uwagę nie tylko uczniowie, czy nauczyciele, ale także niektóre samorządy. Czy zimą powtórzy się scenariusz z ubiegłego roku?

Nauka zdalna w kolejnych placówkach. Już nie tylko gdybania i przypuszczenia, ale konkretne decyzje o przejściu na tryb zdalny. Takie decyzje zapadły na niektórych uniwersytetach, toteż studentów czeka nauka z domu. Jednak co z uczniami pozostałych szkół?

Zobacz wideo Kiedy zacząć bawić się z dzieckiem? Znacznie wcześniej niż mogłoby się wydawać

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Nauka zdalna w kolejnych placówkach. Są już decyzje

Wśród niektórych placówek, zapadły już kluczowe decyzje o przejściu na tryb zdalny. Ma to oczywiście związek z rosnącymi kosztami energii, toteż część uczelni wyższych podjęła już decyzję o skierowaniu swoich studentów na naukę zdalną. Są to:

  • krakowska Akademia Sztuk Teatralnych, która ogłosiła całkowite przejście na naukę zdalną,
  • Uniwersytet Jagielloński, który zdecydował się na częściowe nauczanie zdalne,
  • Łódzka Szkoła Filmowa, styczniowe zajęcia zostaną odwołane, a studenci będą mieć przedłużony o miesiąc semestr,
  • Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, nauka zdalna przez pierwsze dwa tygodnie stycznia.

Jeśli chodzi o studentów olsztyńskiej uczelni, to będą oni przez pierwsze dwa tygodnie stycznia uczyć się zdalnie, a na tryb stacjonarny przejdą dopiero po 15 stycznia 2023 roku. Jak już pisaliśmy, tyczy się to wszystkich zajęć przewidzianych programem studiów wyższych, studiów doktoranckich, Szkoły Doktorskiej oraz studiów podyplomowych, kursów dokształcających i szkoleń. Wyłączone są jednak kierunki studiów: lekarski, pielęgniarstwo, położnictwo oraz ratownictwo medyczne.

Daria Ładocha szuka korepetycji dla córki, bo'musi mieć 100% na testach'. Fanka: ŻartDaria Ładocha szuka korepetycji dla córki, bo "musi mieć 100 proc. na testach". Fanka: Żart

Uczelnie decydując się na przejście na tryb zdalny lub tylko częściowe zawieszenie zajęć, swoją decyzję podjęły przez rosnące koszty energii. Szukając oszczędności w czasie zimy i podwyżek cen energii - wysyłają swoich studentów na naukę zdalną.

Jednak co ze szkołami? Dyrektorzy tych placówek są dość ostrożni w tego typu deklaracjach. Przejście na tryb zdalny i wysłanie uczniów na naukę do domów jest ostatecznością. Jednak z drugiej strony, panujące za oknem temperatury i rosnące koszty ogrzewania nie powodują zbyt dużego optymizmu. Do sytuacji, w której uczniowie jednej ze szkół siedzieli na lekcjach w kurtkach, doszło w połowie listopada. Szkoła z okazji długiego weekendu i święta państwowego (11 listopada) wyłączyła ogrzewanie na czas nieobecności w szkole. Po powrocie z wolnego, na uczniów i pracowników placówki w Jastrzębiu-Zdroju, czekała dość niska temperatura. W budynku było zaledwie 14 stopni Celsjusza.

Stare mury i ogromna kubatura spowodowały, że szkoła szybko się wychłodziła, ale ogrzać ją było znacznie trudniej

- tłumaczył w rozmowie z Radiem ZET dyrektor liceum Leszek Bernaś.

Jak zaznaczył dyrektor, szkoła nie ma na razie w planach przejścia na tryb zdalny. Zajęcia odbywają się normalnie, w budynku szkoły.

pochawaliła się jak radzi sobie sama z trojaczkamiMama sam na sam z trojaczkami. "Jestem zmęczona samym oglądaniem"

Więcej o: