Polska mama z Egiptu: Mężczyźni trzymają bezpieczny odstęp, żeby tylko nie dotknąć obcej kobiety

Aleksandra od kilkunastu lat mieszka w Egipcie. Tam poznała swojego męża i założyła rodzinę. Ma trzyletnią córkę, którą razem z mężem, Egipcjaninem, wychowuje w wierze islamskiej.

Życie w Egipcie bardzo jej się podoba – ma dobrą pracę, zna tamtejszy język i kulturę, jest też niezależna i samodzielna. "Z Egiptem to jest tak, że albo się go kocha, albo nienawidzi" – twierdzi i dodaje, że zna takich, którzy nie chcieli tam żyć.

 

Dagmara Dąbek: Jak to się stało, że znalazłaś się w Egipcie?

Aleksandra Helail: Trzeba zacząć od tego, że gdy byłam młodą dziewczyną, moja rodzina przeprowadziła się do Niemiec. Miałam wtedy 12 lat i pamiętam, że początki były dla mnie dość trudne. Nowy kraj, nowi ludzie, nowa kultura. Nie znałam wtedy jeszcze języka niemieckiego. Pierwsze miesiące spędziłam w klasie wyrównawczej, gdzie nauczyłam się języka sąsiadów, a potem byłam już w normalnej szkole. 

Jak długo tam mieszkałaś? 

W Niemczech zrobiłam maturę i skończyłam studia. Potem przeprowadziłam się do Egiptu. Miałam wtedy 25 lat, więc śmiało mogę powiedzieć, że większość mojego życia spędziłam w Niemczech. 

Czemu akurat Egipt? 

Zdecydowałam się tam wyjechać na praktyki studenckie z niemieckiej uczelni. To było w 2016 roku; w Egipcie mieszkałam wtedy około ośmiu miesięcy. Następnie wróciłam do Niemiec, by dokończyć studia.

I znów wróciłaś do Egiptu…

Tak, na stałe mieszkam w Kairze od 2018 roku. 

Zobacz wideo Zobacz też:

Udało ci się znaleźć tam pracę?

Tak, pracuję na pełen etat. Poza tym jestem też trenerką w klubie jeździeckim.

 W Egipcie założyłaś także rodzinę. Czy twój mąż jest Egipcjaninem?

Tak, tutaj poznałam mojego męża. Jest Egipcjaninem. 

I tu urodziła się wasza córka? 

Nie, nie rodziłam w Egipcie, akurat tak się złożyło, że byłam wtedy w Niemczech, ale od kobiet z rodziny i przyjaciółek doskonale wiem, jak wyglądają tu porody. Pisząc mojego e-booka o kobietach Egiptu, przeprowadzałam wywiady z Egipcjankami i pytałam je między innymi o poród.

 

Jak zatem wygląda poród w Egipcie?

Na początek powiem jak zawsze: to zależy. Wiele kobiet ze wsi opowiadało, że rodziły w domu. Niektóre za każdym razem, inne dopiero przy trzecim dziecku. Są też takie, które rodziły tylko w szpitalu. Ciekawe jest to, że wracały do domu w dniu porodu. Natomiast kobiety, które mogą sobie na to pozwolić i rodzą w prywatnych szpitalach, mają tu bardzo dobre warunki. 

Tunel w pobliżu świątyni Taposiris Magna w AleksandriiEgipt. Archeolodzy odnaleźli tunel. Prowadzi do grobu Kleopatry?

W Egipcie mąż może być obecny podczas porodu?

Tutaj to zależy od szpitala. W niektórych placówkach nie ma z tym problemu, w innych nie ma takiej opcji.  Dodam jeszcze, że w Egipcie bycie matką jest czymś jak najbardziej naturalnym, odważę się powiedzieć, że większość Egipcjanek prędzej czy później chce urodzić dziecko. Często jest tak, że na czas połogu młoda mama wraz z maleństwem przenosi się na jakiś czas do domu rodzinnego, by być pod stałą opieką mamy, sióstr. W niektórych przypadkach mąż mieszka wtedy razem z nią, w innych dojeżdża odwiedzać swoją rodzinę.

Jak wygląda życie w Egipcie? 

Na to pytanie mogę odpowiedzieć jedynie z własnej perspektywy. Jak w każdym miejscu na Ziemi, również w Egipcie wszystko zależy od tego, jaką ma się pracę, gdzie się mieszka oraz kto cię otacza, jednak tutaj te różnice bywają dużo większe niż na przykład w Europie. Na moim Instagramie od lat staram się pokazywać różnorodność Egiptu. Jadąc z jednej dzielnicy Kairu do kolejnej, można odnieść wrażenie, że jest się w innym mieście. Poza tym są ogromne różnice pomiędzy życiem w stolicy i na wsi. Osobiście bardzo lubię tu mieszkać. Mam dobrą pracę, którą lubię, mówię w tutejszym języku, dobrze znam tutejszą kulturę, jestem też niezależna i samodzielna. Jestem już praktycznie w stanie wszystko załatwić sama. To wiele daje. 

Co ci się tam najbardziej podoba?

Najbardziej w Egipcie kocham to, jak się tu czuję. Poza tym uwielbiam pogodę ducha tutejszych ludzi, to, że przez większość roku świeci tu słońce i że czuję się tu swobodnie jako muzułmanka. Odnoszę wrażenie, że z Egiptem jest tak, że albo się go kocha, albo nienawidzi. Znam wielu ekspatów, którzy mieszkają tu już nawet dłużej niż ja i tak samo kochają to miejsce. Ale znam też takich, którzy po bardzo krótkim czasie zrezygnowali z pracy, bo stwierdzili, że to nie jest miejsce dla nich i że nie mogą tu żyć. 

Co najbardziej nie podoba ci się w Egipcie?

Jedną z rzeczy, których tu nie lubię, to brak świadomości w kwestii dbania o środowisko. Już nawet nie chodzi o to, że w niektórych miejscach na ulicach leży dużo śmieci, bo śmieci są na całym świecie, z tą różnicą, że niektóre kraje mają lepsze środki i możliwości zarządzania odpadami niż inne. Mnie chodzi raczej o podejście do problemu. W większości sklepów zakupy pakowane są do ogromnej liczby plastikowych woreczków. Przy kasach w sklepie zawsze ktoś pakuje zakupy, klienci zazwyczaj nie robią tego sami. Kiedyś zawsze z nimi dyskutowałam, najbardziej zdenerwowałam się, jak taki pan zapakował mi paprykę do jednej dużej reklamówki i już wziął następną, by wkładać w nią kolejne produkty - mimo iż w tej pierwszej było jeszcze dużo miejsca. Od dłuższego czasu noszę ze sobą na zakupy reklamówki do wielorazowego użytku. Nie podoba mi się również to, że przepaść społeczna jest tu dość duża. No i nie cierpię tutejszej zimy, bo w domu mamy wtedy naprawdę zimno. Tak, wiem, trudno w to uwierzyć.

Praia da Falésia, Olhos de Agua, PortugaliaGdzie jechać w grudniu 2022? Propozycje miejsc, w których odpoczniesz z dala od mrozów

Gdzie lepiej się mieszkało – w Niemczech czy w Egipcie? A może w Polsce?

Dobre pytanie. Tak naprawdę wszystkie trzy kraje są moim domem i mają swoje miejsce w moim sercu. Polska jest moją ojczyzną, spędziłam tam moje dzieciństwo, jestem Polką. Ostatnio chyba pierwszy raz po czterech latach byłam w Polsce i trudno mi opisać, jak bardzo byłam wtedy szczęśliwa. Jednak z perspektywy osoby dorosłej nie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat życia w Polsce, bo na wakacjach lub w odwiedzinach u rodziny nie doświadczam tego, co osoby mieszkające tam na co dzień. Egipt czy Niemcy? Na ten moment Egipt. Niemcy też są moim domem, większość życia spędziłam właśnie tam. Ale biorąc pod uwagę moje osobiste doświadczenia i spostrzeżenia, na ten moment wolę mieszkać tutaj. 

Jacy są Egipcjanie?

To jedno z najczęściej zadawanych mi pytań i za każdym razem moja odpowiedź jest taka sama: nie da się opisać całego narodu w jednym zdaniu, uważam wręcz, że jest to krzywdzące. Różnorodność Egiptu i jego mieszkańców jest ogromna. Egipt ma tyle twarzy, ilu mieszkańców – ponad sto milionów. Są tu osoby, które miały przywilej otrzymania edukacji, inne znów nie umieją pisać i czytać. Żyją tu muzułmanie, ale i chrześcijanie, poza tym życie na wsi i w mieście wygląda zupełnie inaczej. Takie różnice widoczne są w każdym kraju, jednak wydaje mi się, że są one tutaj dużo większe. 

Jak traktuje się kobiety w Egipcie? Jest wiele negatywnych opinii o traktowaniu kobiet w krajach arabskich. Co o tym sądzisz?

Odpowiedź będzie podobna, jak przy poprzednim pytaniu – to zależy. Może zacznę od siebie. Ja nigdy nie doświadczyłam tu złego traktowania ze względu na to, że jestem kobietą, wręcz przeciwnie. W urzędach są kolejki przeznaczone wyłącznie dla kobiet, nieraz zostałam przepuszczona w kolejce w innym miejscu, bo jestem kobietą. Ogólnie odnoszę wrażenie, że w moim otoczeniu na kobiety się dmucha i chucha. Mężczyźni trzymają bezpieczny odstęp, żeby tylko nie dotknąć obcej kobiety, jak idę ulicą z moim mężem, to on zawsze idzie od strony jezdni, bo tak jest dla mnie bezpieczniej itp. Znam wielu mężczyzn, którzy zachowują się podobnie i bardzo szanują kobiety. Jak w każdym kraju, również w Egipcie zdarzają się kobiety, które doświadczają przemocy domowej i są źle traktowane - wiadomo, nie wszyscy są dobrzy. Sposób traktowania kobiety zależy między innymi od środowiska, z jakiego ona pochodzi. W Kairze kobiety są samodzielne, pracują niejednokrotnie na wysokich stanowiskach, robią karierę jako matki. Błędne jest też przekonanie, że islam nakłania do złego traktowania kobiet. To nie jest prawda. Według nauk islamu najlepsi mężowie to tacy, którzy są najlepsi dla swoich żon.

Poza Kairem jest inaczej?

Tak, na wsi różnie bywa. W miejscach, w których ludzie nie mają dostatecznego dostępu do edukacji, kobietom mniej wolno. Wtedy na przykład nie mogą one pracować bez pozwolenia mężów, którego oni niejednokrotnie im nie udzielają. Pisząc mojego e-booka, rozmawiałam z kobietami ze wsi. Jedna z nich wychodzi z domu, kiedy chce, nawet nikomu o tym nie mówiąc, inna znów jest jedną z trzech żon swojego męża. Obydwie kobiety są ze wsi, jednak ich życie bardzo się różni. Ogólnie to temat bardzo rozległy, na który można napisać książkę i właśnie dlatego to zrobiłam, ponieważ nieraz zadawano mi tego typu pytania. Chciałam, by odpowiedziały na nie same Egipcjanki. 

 

A co Egipcjanki robią z dziećmi, gdy wracają do pracy?

Moja córka chodzi do przedszkola, a ja pracuję i razem z mężem dzielimy się obowiązkami - jej wychowaniem. Jednak zauważyłam, że w Egipcie wychowanie dzieci przypisuje się matce. Jedni mężowie udzielają się bardziej, inni mniej, jednak jeśli kobieta nie jest w stanie pogodzić pracy z macierzyństwem, wtedy powinna zostać w domu i zająć się dziećmi. Nieznana jest tu opcja urlopu tacierzyńskiego, to w ogóle nie wchodzi w grę; myślę, że mężczyzna, który chciałby się tego podjąć, zostałby wyśmiany.

Ile w Egipcie trwa urlop macierzyński?

Płatny urlop macierzyński trwa w Egipcie jedynie trzy miesiące, dlatego jest wiele żłobków, które przyjmują maluchy już w tak młodym wieku. Niektóre prywatne placówki mają w umowie dłuższy okres urlopu macierzyńskiego, to zależy od pracodawcy. Są rodziny, które wolą poczekać, aż maluch trochę podrośnie i zamiast w żłobku zostaje z babciami, ciociami itp. Trzeba też wspomnieć o tym, że od dłuższego czasu ceny w Egipcie ciągle idą w górę i w wielu przypadkach niemożliwe jest utrzymanie rodziny z jednej pensji. Dlatego wiele kobiet decyduje się podjąć pracę, nawet gdyby wolały zostać z dzieckiem w domu. 

Jesteś muzułmanką, ale nie od zawsze. Co skłoniło cię do zmiany religii? 

Mniej więcej w wieku 18 lat byłam coraz mniej przekonana do kościoła katolickiego. Na początku chciałam przejść do kościoła ewangelickiego, wydawał mi się wtedy bardziej odpowiedni. Jednak przez to, że w Niemczech znałam wielu muzułmanów, zaczęłam się też interesować islamem. Na początku pytałam o wszystko, co wpajają nam media – czy to prawda, że muzułmanie to terroryści i że kobiety nie mają w islamie żadnych praw? Im więcej prawdy na temat tej religii poznawałam, tym bardziej ona do mnie przemawiała. W wieku 19 lat stwierdziłam, że chcę stać się muzułmanką.

Twoja córka wychowywana jest w islamie?

Tak. Zarówno ja, jak i mój mąż jesteśmy muzułmanami, nie widzę więc powodu, dla którego miałaby być wychowywana w innej religii. 

Często odwiedzasz Polskę?

Kiedyś bywałam regularnie – mniej więcej dwa razy w roku. Teraz, odkąd zamieszkałam w Egipcie, najczęściej odwiedzam rodzinę w Niemczech. Dwa miesiące temu byłam w Polsce pierwszy raz od czterech lat. 

Zobacz też: "Mówili, że mąż będzie mnie bił i trzymał w piwnicy". Polskie muzułmanki w Egipcie

Więcej o: