Krzyczysz na dziecko, by posłuchało? Nauczycielka zdradza proste rowiązanie. "Jaka dobra sztuczka"

Małym dzieciom trudno się skupić, zwłaszcza w ferworze zabawy. W wielu sytuacjach kończy się na tym, że aby przyciągnąć ich uwagę lub je wyciszyć powtarzamy się jak zdarta płyta lub przekrzykujemy dzieci. Żadna z tych technik nie jest dobra. Pewna nauczycielka ma na to swój sposób, jak się okazuje po raz kolejny - najskuteczniejsze rozwiązania, to te najprostsze. Wielu rodziców potwierdza.

Nieokiełznani pierwszoklasiści 

Dla pierwszoklasistów początek roku szkolnego jest niezwykle trudny. Zostawiają za sobą tak dobrze znaną grupę przedszkolną i wchodzą w zupełnie nowe środowisko. Znajdują się w nowym miejscu, pośród nieznanych dzieci. Często wtedy towarzyszy im stres i niepewność. Uczą się nowych zasad, systemu 45 minut lekcji - kilka minut przerwy. Poznają nowe reguły, których muszą przestrzegać. Czasem ciężko przychodzi im nauka skupienia, cierpliwości i wysiedzenie kilka lekcji z rzędu w jednym miejscu. Dzieci zaczynają hałasować, wiercić się, gadać i przekrzykiwać wspólnie z nauczycielem. Choć na szczęście nie z każdym, jedna z nauczycielek ma w takich sytuacjach sprawdzoną metodę.

Więcej interesujących treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Nauczycielka z powołania

Dzieci nazywają ją Miss P. To nauczycielka pierwszej klasy, która prowadzi profil na Instagramie pod nazwą @andthatswhyiteach i dzieli się na nim różnymi spostrzeżeniami i metodami, które skutecznie sprawdzają się podczas wykonywania pracy. Doskonale zdaje sobie ona sprawę z tego, jakim wyzwaniem bywa skupienie dziecięcej uwagi, ma jednak na to sprawdzony sposób, a właściwie dwa. Pierwszy z nich to odliczanie na palcach w zupełnej ciszy od 5 lub 10 do 0. Efekt jest widoczny z każdą mijającą sekundą. Gwar powoli cichnie, a dzieci w ciszy czekają na to, co ma im do powiedzenia nauczycielka. Drugi sposób to stopniowe zaniżanie tonu głosu, w momencie gdy przechodzi do szeptu słychać jedynie wyczekującą ciszę. Obydwa sposoby pokazuje na nagraniu zamieszczonym na Instagramie. Podkreśla ona jednak, że aby sposoby działały potrzebna jest wspólne działanie i chęci. 

 

Proste techniki przynoszą najwięcej korzyści

Pod postem wrzuconym przez Miss P. pojawiło się mnóstwo komentarzy. Niektóre z nich bardzo sceptyczne, inni przyznawali że u nich to kompletnie nie przeszło, ale zdecydowana większość komentujących ludzi jest po wrażeniem. Nie tylko pracy tej nauczycielki, tym że widać jak świetny kontakt ma ze swoją klasą, tym ciepłem i empatią jaka od niej bije, ale co najważniejsze tym, że to tak samo zadziałało u nich. Pisały to nie tylko nauczycielki z innych miast czy państw, ale i mamy, które dotychczas nie mogły znaleźć skutecznego sposobu na wyciszenie własnych dzieci, i okazało się, że ten prosty trik wspaniale się sprawdza. Chyba nie pozostaje nam nic innego jak również przetestować na własnej skórze.
Poniżej kilka wybranych komentarzy:

skończyłam odliczać na palcach do moich dzieci, automatycznie milczały.
Uwielbiam Twoją technikę głosu i metodę odliczania
Jaka dobra sztuczka
Uwielbiam niewerbalne przyciąganie uwagi!!
próbowałam. Zadziało.
Nie jestem nauczycielem, ale używam obu tych rzeczy przy dzieciach! Niedawno użyłam mówienia coraz ciszej z nadpobudliwym maluchem, zdecydowałam się na noc, zadziałało jak magia! Nakrywając kocykiem mówiłam coraz ciszej i przytulałam ją, a przy ostatnim etapie była taka spokojna, aż spała bez problemów.
Więcej o: