Urodziła pierwsze dziecko w wieku 66 lat. Tak wygląda po latach matka - rekordzistka i jej córka

Kobieta zaszła w ciążę i urodziła dziecko mając 66 lat. Od tego czasu minęło wiele lat. Tak dziś wyglądają matka i córka.

Więcej ciekawych artykułów o dzieciach i dla dzieci znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Przedwczesny poród - nie każdy wcześniak jest taki sam i nie nad wszystkim da się zapanować. Jak sobie poradzić?

Adriana Iliescu to emerytowana, rumuńska nauczycielka akademicka, filolożka i pisarka. Jednak uwagę całego świata przykuła w momencie urodzenia swojego pierwszego (i jedynego) dziecka, córki Elizy. Adriana w 2005 roku zaszła w ciążę i urodziła dziecko mając 66 lat, co uczyniło ją najstarszą matką na świecie. Od tamtego czasu minęło 17 lat i sporo się zmieniło.

Urodziła dziecko w wieku 47 lat.W wieku 47 lat urodziła dziesiąte dziecko. Internauci: "Oni już mają dosyć"

Urodziła córkę w wieku 66 lat. Od tamtego czasu minęło już 17 lat

Adriana urodziła dziecko 16 stycznia 2005 roku. Obecnie dziewczynka ma już 17 lat, a jej (wciąż żyjąca) mama - 83. Obie mają się dobrze i są szczęśliwe. Eliza idzie w ślady matki, jeśli chodzi o zainteresowania. Nastolatka lubi nauki ścisłe i planuje iść na studia. Z kolei Adriana, jako starsza pani, stara się dbać o siebie. Prowadzi aktywny tryb życia, aby jak najdłużej zachować zdrowie. Niestety obie do tej pory bywają złośliwie komentowane przez otoczenie, ale starają się tym nie przejmować. 

Urodziła pierwsze dziecko, gdy miała 15 latUrodziła pierwsze dziecko, gdy miała 15 lat. W wieku 19 lat ma już trójkę

Adriana urodziła córkę mając 66 lat. Jej droga do macierzyństwa była długa

Adriana nie miała łatwo - aby zostać matką musiała przejść długą drogę. Choć w wieku 20 lat miała męża, to był on całkowicie przeciwny posiadaniu dzieci. Skończyło się rozwodem, a Adriana zajęła się karierą naukową. Po pewnym czasie zaczęła starać się o dziecko, ale pojawiły się problemy z płodnością, które próbowała leczyć przez dziewięć lat. Potem zdecydowała się na in vitro. W końcu mając 66 lat zaszła w upragnioną ciążę z trojaczkami. Niestety dwa płody obumarły w jej macicy. Została tylko Eliza która urodziła się poprzez cesarskie cięcie, po czym jako wcześniak musiała przebywać w szpitalnym inkubatorze.

Więcej o: