Pocałował w szyję synka i uratował mu życie. Teraz ostrzega rodziców, aby dbali o zdrowie dzieci

Tata podczas zabawy z synkiem, pocałował go w szyję. Wtedy odkrył coś przerażającego, ale dzięki temu uratował dziecku życie. Teraz młody tata ostrzega innych rodziców i zachęca do większej dbałości o zdrowie dzieci.

Więcej ciekawych artykułów o dzieciach i dla dzieci znajdziecie na naszej stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kilka minut może zadecydować o twoim życiu. Zbadaj się i żyj!

Tata pocałował dziecko w szyję i wyczuł coś niepokojącego. Szybka reakcja rodziców uratowała maluchowi życie. Teraz dzielą się swoją historią, aby ostrzec innych rodziców, ponieważ w takiej sytuacji liczy się czas. 

Dał synkowi buziaka w szyję. Tak tata uratował dziecku życie

Jak podaje serwis Honey.nine.com, Casey Anaru i Enjay Mulligan doczekali się synka, Masona. Szczęśliwi rodzice nie szczędzili czasu na zabawę z maluchem. W czasie jednej z zabaw ojciec Enjay pocałował synka w szyję. Wtedy wyczuł dziwne zgrubienie. Zaniepokojony tata niezwłocznie zabrał malucha do lekarza, ale ten zbadał malucha, nie stwierdził żadnej choroby, ale skierował na badanie radiologiczne na wszelki wypadek. Niestety wyniki były niejednoznaczne, więc maluch dostał też antybiotyki z poleceniem konsultacji, jeśli nie będzie poprawy. Leki nie wpływały na stan szyi Masona, a zaniepokojeni rodzice zabrali dziecko na kolejne badania, aby dowiedzieć się, co mu jest. 

Pocałunek w szyję zdradził chorobę. Tata ocalił życie dziecka

Rodzice cały czas myśleli, że to nic poważnego, a guzek jest tylko cystą lub czymś w tym rodzaju. Można sobie wyobrazić ich zaskoczenie, gdy otrzymali skierowanie na konsultację onkologiczą. Okazało się, że guzek na szyi małego Masona to rak - mięśniakomięsak prążkowanokomórkowy w postaci embrionalnej. To rzadki nowotwór, który obejmuje tkanki miękkie, na przykład mięśnie i dotyka zazwyczaj dzieci poniżej piątego roku życia. Mason zaczął terapię - przeszedł w sumie trzy operacje i trwającą 46 tygodni chemioterapię. Malec przeszedł przez wszystko z zaskakującym spokojem i uśmiechem, a po ponad roku lekarze poinformowali, że rak jest w remisji. Teraz chłopczyk co trzy miesiące ma badanie kontrolne, ale jak na razie wszystko jest dobrze. Manson jest całkowicie zdrowym trzylatkiem. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.