Chłopiec chciał usiąść, ale nie potrafił. Okazało się, że to wina choroby. "Prawdopodobnie jedyny taki przypadek"

Kiedy na świat przychodzi oczekiwane przez rodziców maleństwo, każdy pragnie, aby przede wszystkim było zdrowe. Jednak zdarza się tak, że choć na początku nie wykryto żadnych nieprawidłowości, to z upływem czasu okazuje się, że maluch może mieć poważne zaburzenia. Pewna mama z Wielkiej Brytanii niedawno otrzymała szokującą diagnozę.
Zobacz wideo Jakie są obecne zalecenia w związku z karmieniem piersią? Jakie są zalety dla mamy i dla dziecka?

Brytyjskie media informują o nietypowym przypadku, jaki zdiagnozowano u małego chłopca. Choć patrząc na malucha, ciężko uwierzyć, że jest chory, to jednak matka usłyszała okropną informację. Wszystko zaczęło się kiedy kobieta zauważyła, że jej synek próbuje usiąść, lecz nie może.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Rezonans magnetyczny dał odpowiedź zatroskanej matce

Kiedy 33-latka z Wielkiej Brytanii zauważyła, że jej synek, który ma zaledwie dziewięć miesięcy, nie potrafi wykonać kilku standardowych ruchów. Kobieta stwierdziła, że coś jest nie tak. Kluczowym momentem była jednak sytuacja, w której maluch usiłował po prostu samodzielnie usiąść, ale jakichś przyczyn nie potrafił tego zrobić. Clare, bo tak brzmi imię matki chłopca, postanowiła udać się z dzieckiem do lekarza.

Niestety to, co usłyszała, było dla niej ogromnym zaskoczeniem. Specjaliści po wykonaniu rezonansu magnetycznego stwierdzili, że mały Buddy ma cystę w mózgu oraz rzadko spotykaną anomalię chromosomową.

Ale jeśli torbiel pozostanie nieleczona, lekarze powiedzieli, że Buddy może cierpieć z powodu napadów padaczkowych w przyszłości

- czytamy wypowiedź mamy chłopca na stronie "The Sun".

Wielka Brytania. Jedyny przypadek na świecie? Chłopczyk ma nietypową chorobę

Po tym jak matka usłyszała diagnozę, lekarze poinformowali ją także, że w związku z tą nietypową przypadłością jej syn będzie rozwijał się wolniej niż inne dzieci. Jak czytamy na stronie manchestereveningnews.co.uk wykryte przez lekarzy zaburzenie jest tak rzadkie, iż bardzo możliwe, że Buddy jest jedynym przypadkiem na świecie.

Ludzie mówią: Przestań porównywać swoje dziecko z innymi dziećmi i do pewnego stopnia to rozumiem

- słyszy matka chorego syna. Jednak po chwili dodaje:

Ale wtedy nie wykonywałbym swoich obowiązków, gdybym nie zgłaszała obaw

- czytamy wypowiedź dla "Manchester Evening News".

Jak podają brytyjskie media anomalia chromosomowa, na którą cierpi mały chłopczyk to zmiana w DNA, która ujawnia się dopiero z czasem po urodzeniu dziecka. Po kilkukrotnych wizytach w szpitalu u dziecka zdiagnozowano także ogólne opóźnienie rozwoju. Nauka mówienia, poruszania się, czy interakcji będzie trwała znacznie dłużej, niż w przypadku zdrowych dzieci. Nie wiadomo także, czy chłopiec będzie w stanie samodzielnie chodzić.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.