Plan lekcji budzi niepokój. Rodzic: "Te dzieci nie są na coś takiego gotowe"

Plan lekcji w szkołach podstawowych budzi niepokój zarówno u rodziców, jak i uczniów. Od rozpoczęcia roku minęło co prawda niewiele czasu, ale uczniowie są już przeciążeni lekcjami odbywającymi się do późna, a także brakiem czasu na odpoczynek. Czy pozostaje im nauka po nocach?

Z planów lekcji w wielu szkołach wynika, że uczniowie muszą spędzać w ich murach długie godziny. To, że lekcje kończą się po godzinie 19, stało się faktem. Wielu uczniom, ale i rodzicom, nie podoba się taki tryb nauczania.

Zobacz wideo Conan: "Dokuczałem dzieciom w szkole". Zdradził, co z medycyną

Plan lekcji w szkołach podstawowych budzi niepokój. "Te dzieci nie są na coś takiego gotowe"

Uczniowie są przerażeni, że będą musieli spędzać w szkole tyle czasu, a rodzice niepokoją się o zdrowie psychiczne i fizyczne dzieci.

W szkole mojego syna jest 1500 uczniów. Pewnie ciężko jest stworzyć dobry plan dla wszystkich, ale jak dla mnie, wygląda to bardziej jak maraton. Jednego dnia na godz. 12:15, drugiego dziesięć godzin lekcyjnych do godz. 16:50. Do tego dwa dni po siedem godzin lekcyjnych

- mówi w rozmowie z Wirtualną Polską ojciec czwartoklasisty. W jego opinii to absurdalne, gdyż dziecko w tym wieku powinno mieć jeszcze czas na zabawę.

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Krzysztof Ibisz z żoną świętują pierwszą rocznicę ślubu. Było bardzo romantycznieKrzysztof Ibisz ma dziecko. Został ojcem po raz trzeci

Te dzieci nie są na coś takiego gotowe

- dodaje.

Na kłopot z planem lekcji w szkole podstawowej zwraca również uwagę matka pierwszoklasisty.

Nauczycielka powiedziała, że niestety, ale dzieci będą miały trzy razy na popołudnie, czyli do godz. 16:20. Zaczynać będą przed godziną 12. Co to jest za godzina? Zimą będą wracać po ciemku, nie wspominając o tym, że mózg dziecka o tej porze słabo przyswaja wiedzę. Rozumiem, że jest ciężko i szkoły robią, co mogą, ale nie da się nie denerwować. Jako rodzic nie wyobrażam sobie takiego semestru

- mówi kobieta w rozmowie z WP. Jak wyjaśnia, plan lekcji dzieci nie jest w ogóle dopasowany do godzin pracy rodziców. Jest przerażona tym, w jaki sposób ma zapewnić dziecku opiekę na czas jej nieobecności.

Nowy plan lekcji od września (zdjęcie ilustracyjne)Dni wolne od szkoły 2022 i kontrowersje wokół planów lekcji

Plan lekcji w szkołach ponadpodstawowych również nie napawa optymizmem. Wszystko przez braki kadrowe?

Zdarza się, że uczniowie kończą lekcje nawet po godzinie 19. Powrót do domu nie wiąże się w takich sytuacjach z odpoczynkiem i zjedzeniem obiadu, ale z kolacją i często całonocnym maratonem odrabiania lekcji i nauki.

Braki kadrowe sprawiają, że nauczyciele zmuszeni są do pracy w kilku szkołach jednocześnie. To niestety przekłada się na plany lekcji uczniów, ale i zmęczenie obu stron. Nauczyciele bardzo często muszą dojeżdżać do innych szkół po kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę.

Więcej o: