Coraz mniej uczniów chodzi na religię. Ojciec powiedział, co katechetka kazała robić jego synowi. "Chłopak zrezygnował"

W zatrważającym tempie ubywa uczniów, którzy z własnej woli chcą chodzić na lekcje religii. Nie zgadzają się oni z tezami stawianymi przez Kościół katolicki. Jeszcze inni natomiast wypisują się ze szkolnych katechez, bo to dla nich spora oszczędność czasu. Jednak czasem rezygnacja z tych zajęć jest następstwem zachowania osób prowadzących, a także sporych wymagań.

Coraz mniej uczniów chodzi na religię. Tyczy się to nie tylko tych starszych, ale także młodszych, których ze szkolnej katechezy wypisują rodzice. Mają do tego prawo. Religia nie jest w szkole przedmiotem obowiązkowym, co oznacza, że na te zajęcia chodzą tylko chętne osoby.

Zobacz wideo "Polityka w Kościele jest problemem"

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Coraz mniej uczniów chodzi na religię. Powodów jest wiele

Coraz więcej osób nie chce uczęszczać na szkolne lekcje religii. Powodów jest wiele. Nie są to jedynie względy religijne, ale często różnice w światopoglądzie i podejściu do niektórych spraw, jak np. in vitro, aborcja, czy eutanazja, a także głośne sprawy pedofilii, które miały miejsce wśród duchownych. Jednak niektórzy swoją rezygnację tłumaczą bardziej prozaicznymi rzeczami. Przyjście na późniejszą godzinę do szkoły, czy wcześniejsze wyjście do domu jest dla nich bardzo zachęcające. Podobnie również jak rezygnacja z dodatkowego przedmiotu ze względu na natłok nauki.

U mojego syna w ogólniaku przyszła na religie zakonnica i wymaga regularnych wypracowań. Chłopak zrezygnował w trzeciej klasie, bo ma teraz za dużo nauki

- pisze na Twitterze jeden z ojców.

Jeśli chodzi o masowe rezygnacje z lekcji religii, to nie jest to wymysł ostatnich lat. Takie zjawisko miało miejsce już znacznie wcześniej. Wskazują na to dane z ostatniego badania CBOS "Polski pejzaż religijny - z dalekiego planu". Deklaracje chodzenia na religię  potwierdziło 54 proc. uczniów szkół średnich. Znaczny spadek, bo jeszcze w 2010 roku uczestnictwo w religii deklarowało nieco ponad 90 procent badanych, kilka lat później - w 2016 roku - spadło to do 75 proc., w 2018 roku – o kolejne pięć punktów procentowych. Dzieci na lekcjach religii ubywa, co również zauważył jedne z użytkowników Twittera: 

Uczniowie masowo rezygnują z religii. W klasie na religii 4 osoby na 32. W innej na religii jest katechetka i  1 uczeń. Coraz więcej uczniów wypisuje się z religii. Mówienie o masowej rezygnacji z religii KK nazywa "nieuprawnionym" i apeluje do rodziców o posyłanie dzieci na katechezę.

Zdalne nauczanie nie wróci z powodu wzrostu cen energii?Zdalne nauczanie nie wróci z powodu wzrostu cen energii? MEiN wydało komunikat, tymczasem jedna placówka już się zamknęła

Alternatywą dla uczniów może być etyka

Dla uczniów, którzy nie chcą chodzić na lekcje religii, organizowane są zajęcia z etyki, do których czasem podchodzi się nieco „po macoszemu". W niektórych szkołach stosowaną praktyką jest to, że z kilku klas i roczników, zbiera się osoby chętne. Piszą o tym rodzice uczniów, którzy uważają, że podobne podejście powinno tyczyć się również lekcji religii. Niestety czasem bywa tak, że uczniowie, którzy nie chcą chodzić na religię, muszą w tym czasie siedzieć w bibliotece, na świetlicy, albo stołówce, bo religia jest w środku planu zajęć. 

Skoro na etykę zbiera się chętnych i organizowana jest w grupie "zlepionej" z uczniów z różnych klas, to dlaczego nie można tego samego zrobić z katechezą?

- pyta jedna z użytkowniczek Twittera.

Warunki na chrzestnych oburzyły wiernych. 'Bałam się wrócić do tego Kościoła'Wymagania dla rodziców chrzestnych mogą zaskoczyć. Ksiądz często zadaje intymne pytania. Chodzi o pożycie

Więcej o: