Zostawili dwójkę dzieci na słońcu i poszli zjeżdżać na zjeżdżalni. Nieprzytomnych chłopców zabrała karetka

To historia ku przestrodze. Podczas upałów szczególnie ważne jest dbanie o bezpieczeństwo dzieci. W Belgii rodzice zostawili dwójkę dzieci na słońcu. Po chłopców przyjechała karetka.

Upały są niebezpieczne dla dzieci

Nie jest to nic odkrywczego, podczas upałów szczególnie ważne jest dbanie o najmłodszych. Dzieci nie powinny przebywać na słońcu, należy dbać o ich nawodnienie i oczywiście stosować kremy z wysokimi filtrami. Ponadto warto pilnować, aby nie zdejmowały nakryć głowy.

W sytuacji gdy przebywamy za długo na słońcu (zarówno dzieci, jak i dorośli) mogą nam grozić poważne konsekwencje. Udar słoneczny to jedna z nich. Dowiedz się, jak pomóc dzieciom podczas upałów:

Jak pomóc dziecku ochłodzić się w czasie upałów? Poznaj sprawdzone sposoby

Wycieczka do parku rozrywki skończyła się przyjazdem karetki

Zapomnieli o tym rodzice dwójki małych dzieci w Belgii. Cała rodzina wybrała się do jednego z parków rozrywki-do parku rozrywki Plopsaqua w Hannut. Podczas gdy rodzice zażywali relaksu, zjeżdżali na zjeżdżalniach wprost do basenu, chłopcy zostali sami na słońcu.

Dzieci miały kolejno: sześć i osiemnaście miesięcy. Chłopcy byli sami przez dłuższy czas na pełnym słońcu. Sytuację zauważyli pracownicy parku i natychmiast wezwali karetkę.

Chłopcy zostali znalezieni przez ratownika z Plopsaqua leżący na plecakach przy odkrytym basenie – powiedział burmistrz miasta Hannut, Manu Douette. "Przez chwilę myśleliśmy, że to zwierzę, ale gdy podeszliśmy bliżej, okazało się, że były to malutkie dzieci.

— wyjaśniła Carmine Frisenda, dyrektorka parku.

Zobacz wideo Ze słońcem nie ma żartów. Jak radzić sobie z upałami?

Stan chłopców wydawał się bardzo ciężki. Dzieci leżały nieprzytomne przy basenie. Tuż przed przyjazdem ratowników udało się znaleźć rodziców. 

To straszne. Bardziej się przejęli kosztami transportu niż stanem swoich dzieci

- komentowała dyrektorka parku.

Chłopcy wracają do zdrowia. Ich stan jest stabilny. Rodzice natomiast czekają na rozprawę.

Więcej o: