Mężczyźni pakują torby szpitalne kobiet do porodu. Zawartość? Dżinsowa mini sprzed ciąży

Torba szpitalna to cenny i ważny bagaż dla kobiety. W kwestii jej przygotowania nie ma jednej, uniwersalnej zasady. Zaleca się, by przygotować ją wcześniej, ale co w sytuacji, kiedy poród jest przedwczesny lub pojawiają się komplikacje? Jednym z takich zdarzeń podzieliła się przyszła matka na popularnej platformie. Jej film wyświetlono już prawie 2 mln razy.

"Bardzo się starał"

Jedna z przyszłych mam-Holly Bolton opublikowała na platformie TikTok kilka kadrów, na których pokazuje, co jej partner spakował do torby szpitalnej, kiedy Holly trafiła do szpitala w 33 tygodniu ciąży.

W czarnym plecaku spakowanym "w pośpiechu, wrzucając cokolwiek, co mogłoby mi się przydać", Holly znalazła później m.in. szczoteczkę i pastę (pustą tubę pasty do zębów), antyperspirant, soczewki kontaktowe, jednak bez płynu oraz zwinięte w kulkę czarne spodnie dresowe. W tych ostatnich nie byłoby może nic nadzwyczajnego, gdyby nie panujące na zewnątrz 33 stopnie Celsjusza.

Zdjęcie plecaka, który partner spakował ciężarnej do szpitala.Zdjęcie plecaka, który partner spakował ciężarnej do szpitala. Screen z TikToka Holly Bolton.

Kadr z nagrania opublikowanego przez Holly.Kadr z nagrania opublikowanego przez Holly. Fot. TikTok/ Holly Bolton

"Dżinsowa mini w grudniu"

Film stał się przyczynkiem do dzielenia się doświadczeniami innych kobiet. Pod nagraniem jest już ponad tysiąc komentarzy. Gros z nich wprost wyrażało dezaprobatę w stosunku do chłopaka. Internauci szczerze wątpili w jego starania:

Jeśli to wszystko, na co go stać, to bardzo ci współczuję

Bardziej krzepiące okazały się doświadczenia innych kobiet, które były w podobnej sytuacji:

Mój partner spakował mi dżinsową miniówkę sprzed ciąży. Dodam, że był grudzień!
Rodziłam w 28 tygodniu ciąży, mój mąż przywiózł do szpitala wszystko, co było w domu, łącznie z żelazkiem.
Mój partner zapakował mi jedną skarpetkę, żadnych majtek, biustonosz, który nosiłam przed ciążą i jego szorty...
Mój nie spakował nawet szczoteczki do zębów i pasty, tylko płyn do płukania ust.
Mimo że moja torba była gotowa wcześniej, mój partner codziennie przynosił mi domową herbatę i kanapki i czyste piżamy. 
Mój zapomniał o torbie, ale przyniósł jedzenie dla siebie.

Normalna rzecz

Lubię myśleć o sobie, jak o perfekcjonistce. Jestem pedantką, bałagan wytrąca mnie z równowagi, cenię sobie porządek rzeczy i wydarzeń. Do porodu przygotowywałam się długo i bardzo na niego czekałam. Duża walizka stała spakowana w 35 tygodniu ciąży, wypełniona po brzegi. W dniu, w którym dostałam wypis ze szpitala, sięgnęłam do niej, by zmienić szpitalną koszulę na normalne ubranie. Nie znalazłam nic takiego. Po prostu zapomniałam o spakowaniu ubrań dla siebie. Dla córki miałam pół walizki małych ubrań, dla siebie ani jednej pary spodni, by móc normalnie wyjść ze szpitala nie wzbudzając sensacji. To zupełnie normalne, to się po prostu zdarza. Nie tylko mężczyznom.

Więcej o: