Zabłądziła w lesie z trójką dzieci. Po kilku telefonach na policję rozładował jej się telefon

Kobieta z trójką małych dzieci zgubiła się w lesie. Dzwoniła na policję, gdy w końcu rozładował jej się telefon. W poszukiwaniach wzięło łącznie 29 funkcjonariuszy policji i straży pożarnej.

Lato sprzyja spędzaniu wolnego czasu na świeżym powietrzu. Rodzice chętnie korzystają wówczas z uroków pogody i zabierają dzieci nad jezioro, do parku lub decydują się na piesze wędrówki. W sierpniu pojawiają się także pierwsze grzyby, dlatego niektórzy wraz z pociechami decydują się na wycieczkę do lasu z zamiarem grzybobrania albo zbierania jagód. Niestety, niektórzy wciąż zapominają, by pilnować się znanych szlaków i zapuszczają się w głąb terenu, którego nie znają. 

Zabłądziła w lesie z trójką małych dzieci

Więcej artykułów o tematyce parentingowej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Codziennie fotografowała swoją bliznę po cesarceCodziennie fotografowała swoją bliznę po cesarce. Była w szoku

Zobacz wideo Kiedy dziecko się zakrztusi. Przede wszystkim nie panikować. Działać!

Jak poinformowano na stronie podkarpacka.policja.gov.pl, we wtorek 16 marca w miejscowości Ocieka w gminie Ostrów 31-letnia kobieta z trójką małych dzieci w wieku 1,5, 4 i 6 lat zabłądziła w lesie. W końcu zadzwoniła po pomoc do komendy policji w Ropczycach. Dyżurny otrzymał zgłoszenie około godz. 18.30, a na miejsce natychmiast skierowano wszystkie patrole. Do poszukiwań włączyli się również funkcjonariusze straży pożarnej.

Wszyscy zaczęli przeszukiwać teren leśny, gdzie potencjalnie mogła znajdować się zagubiona. Kilkukrotnie policjanci nawiązali z nią kontakt telefoniczny. Próbowali ustalić jak najwięcej informacji, które ułatwiłyby szybkie dotarcie do kobiety i dzieci. Jednym z charakterystycznych miejsc, jakie wskazała, był tzw. Żółty Szlak, na którym miała się znajdować

- przekazano.

Niestety, telefon dzięki którego zdzwoniła 31-latka w końcu się rozładował. Policjanci zdołali jednak zlokalizować jej położenie, gdyż poinformowała funkcjonariusza, że słyszy włączone w radiowozie sygnały dźwiękowe. Niedługo potem wspólny patrol strażaka oraz policjanta zauważył na dukcie jedno z dzieci, a zaraz za nim kobietę z pozostałą dwójką. Rodzina została odwieziona w miejsce, w którym kobieta zostawiła samochód. Dzięki szybkiej reakcji zdołali bezpiecznie wrócić do domu i nikomu nie stała się krzywda.

W poszukiwaniach wzięło udział łącznie 29 funkcjonariuszy policji i straży pożarnej. Policjanci zaapelowali o ostrożność i polecili, by unikać słabo znanych lub w ogóle nieznanych miejsc. W komunikacie dodali również, aby na dłuższe wycieczki zawsze zabierać ze sobą telefon z naładowaną baterią i poinformować bliskich o tym, gdzie zamierzamy się udać.

Kobieta wbiegła za dzieckiem na tor do kręgli.Zabrała dziecko na kręgle. Chłopiec zrobił coś nieoczekiwanego

Więcej o: