Lalka jak prawdziwe dziecko - pomoc dla rodziców czy dziwna moda? Te zabawki robią prawdziwą furorę

Lalka jak prawdziwe dziecko to fenomen ostatnich lat. Lalki Reborn wyglądają niemal identycznie jak prawdziwe niemowlaki. Włoski, zmarszczki, bijące serduszko czy wytwarzane ciepło to zaledwie garstka udoskonaleń, które mają sprawić, że rodzic ma wrażenie, że na rękach trzyma prawdziwe dziecko. Innowacyjny pomysł pomaga przyszłym rodzicom, ale także tym którzy mierzą się z traumą. Psychologowie ostrzegają jednak przed niebezpieczeństwem, które się za tym kryje.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Lalka jak prawdziwe dziecko - Reborn zrewolucjonizował rynek i stworzył zabawkę, która do złudzenia przypomina żywe niemowlę. Istnieje nawet możliwość personalizacji i stworzenie lalki o danych cechach wyglądu. Innowacyjny pomysł może okazać się pomocą dla wielu rodzin, ale także stworzyć realne zagrożenie dla społeczeństwa. 

Lalka RebornLalki reborn - jak wyglądają, czym się wyróżniają i do czego służą?

Lalka jak prawdziwe dziecko 

Widoczne pod skórą żyłki, bijące serduszko, dźwięki, wałeczki tłuszczu czy przebarwienia - to właśnie najmniejsze szczegóły dzięki, którym lalki Reborn do złudzenia przypominają prawdziwe niemowlę. Materiały, z których są stworzone, są starannie przygotowywane, a podczas ich produkcji dbałość o najmniejsze detale jest kluczowa. Lalki zastępujące dzieci szczególnie popularne są w Stanach Zjednoczonych, gdzie najczęściej służą jako pomoc dla przyszłych rodziców lub tych, którzy mierzą się z utratą pociechy. 

Według wielu osób lalki Reborn to macierzyństwo idealne - możesz zachować najmniejsze szczegóły rutynowej pielęgnacji, karmić je, przytulać do ciepłego ciała, słuchać bicia sera lub nasłuchiwać dźwięków, które wydaje lalka. Wspólne spacery, wożenie w foteliku samochodowym, a nawet przewijanie to nierozłączne czynności, które towarzyszą pielęgnacji i "wychowywaniu" lalki. Reborn są niemal jak prawdziwe dzieci, jednak nie trzeba wstawać w nocy, martwić się o kolkę czy poświęcać im całego wolnego czasu. Reklamowane w sieci lalki mają nawet datę urodzenia, imię oraz informacje o tym gdzie uczęszczały do żłobka (tak nazwany jest okres, gdy czekają na sprzedaż).

Do rodziców trafiają z niemal całą wyprawką: ubrankami, akcesoriami i zabawkami. Co więcej, wysyłana jest także opaska szpitalna, a nawet kawałek pępowiny. Wszystko po to, by... mieć co wspominać. 

Lalki Reborn - fenomen czy zagrożenie? 

Lalki Reborn stworzone zostały szczególne z myślą o rodzicach, którzy przeżyli traumę po utracie dziecka. Miało to również pomóc w terapii i oswajaniu się z nową rzeczywistością.

Wyglądające jak niemowlę lalki miały pomoc także przyszłym rodzicom oraz nauczyć ich opieki nad nowym członkiem rodziny. Producenci wprowadzili nawet opcję personalizacji, dzięki czemu możliwe jest odwzorowanie wyglądu prawdziwego dziecka i nadanie mu charakterystycznych cech.

Warto jednak podkreślić, że Reborn to zabawki jedynie dla dorosłych. Podarowanie ich dzieciom jest nie wskazane, a nawet zabronione, ponieważ najmłodsi nie potrafią odróżnić rzeczywistości od fikcji. Kryją się za tym późniejsze problemy, takie jak nadmierne przyzwyczajenie, brak umiejętności odpowiedniego podejścia do żywej istoty czy nawet pewnego rodzaju zaburzenia. 

W USA istnieje spore grono kolekcjonerów, ale i "matek", które prawdziwe rodzicielstwo zastępują lalkami Reborn. Specjaliści i psychologowie ostrzegają przed konsekwencjami, które mogą za sobą nieść tego typu zachowania. Wiele osób jest przerażonych, jak łudząco podobne do dzieci są te laki.

Chociaż wizja Reborn może okazać się pomocna dla wielu rodzin, rodzi też pewne obawy przed patologią, zboczeniem czy samym handlem lalek-dzieci. Cena Reborn to koszt nawet kilku tysięcy dolarów - najdroższe wersje sięgają kwoty nawet sześciu tysięcy dolarów. Wszystko zależy od materiałów, detali i funkcji lalki.

 
 
Więcej o: