Chciał dać dziecku imię po teściowej i się zaczęło. "Nie znałem żony od tej strony"

"Mama zmarła cztery lata temu i pozostawiła pustkę w moim sercu. Moja żona powiedziała, że miała ohydne imię" - napisał przyszły tata w liście do redakcji Kidspot i dodał, że nie znał swojej partnerki od tej strony. Jego historia podzieliła internautów.

Więcej historii rodziców przeczytasz na Gazeta.pl.

Historii, które dowodzą, że wybór imienia dla dziecka może podzielić rodzinę, jest mnóstwo. Niektórzy chcą nazywać dzieci po zmarłych przodkach, byłych partnerach, a nawet ulubionych zwierzętach. Nie zawsze spotyka się to z akceptacją drugiej połówki. Ostatnio przyszły tata napisał list do redakcji portalu Kidspot i wyznał, że jego żona nie zgodziła się na nadanie dziecku imienia po teściowej. Złamała mu tym samym serce. 

Zobacz wideo
Spodziewamy się z Sarą trzeciego dziecka. Jesteśmy bardzo podekscytowani i podobnie jak wielu rodziców w tym czasie, próbujemy wszystko ogarnąć: wybraliśmy żłobek, ubranka, chodzimy na zajęcia w szkole rodzenia, czytamy książki i artykuły. Na sam koniec zostawiliśmy sobie wybór imienia dla dziecka

- rozpoczął swój list.

Twierdzi, że nie znał żony od tej strony

Następnie mężczyzna podkreślił, że jego matka była piękną i kochającą kobietą. Jak twierdzi, jego żona też o tym wie i zawsze miała z nią dobrą relację. Nie miał więc obaw przed zasugerowaniem, aby nazwali córkę na jej cześć.

Myślałem, że wybór będzie oczywisty. Zamiast tego usłyszałem: NIE MA MOWY. Kłótnia, którą wciąż mam w głowie postawiła moją żonę w zupełnie innym świetle. Okazała się narcystyczna, płytka i samolubna

- żalił się. Następnie wyznał, że Sarah powiedziała mu, że imię Darlene jest paskudne.

Byłem w szoku. Nigdy wcześniej nie mówiła czegoś takiego. Nie sądziłem, że jest tak powierzchowna

- dodał. 

Nadała córce zwierzęce imię. W komentarzach burza. 'W szkole będą ją gnębić'Nadała córce zwierzęce imię. W komentarzach burza. "W szkole będą ją gnębić"

Kiedy sprawa została postawiona jasno i już wiedział, że nie ma szans, żeby nazwali córkę Darlene, próbował negocjować, aby tak brzmiało jej drugie imię. 

Żaden z moich argumentów do niej nie przemówił. Nie zgodziła się

- poinformował. 

Na zakończenie podkreślił, że dla niego to nie było tylko imię, a część matki, która może żyć dalej. W ten sposób chciał zbudować relację między teściową, a wnuczką, której nigdy nie pozna.

Wiem, jak łatwo zanikają związki między starszymi pokoleniami a młodszymi w rodzinach, zwłaszcza jeśli nigdy się nie spotkali lub odeszli na wczesnym etapie życia dziecka. Łatwo o nich zapomnieć, ale umieszczenie ich imienia jako części drugiego imienia pozwala na rozpoczęcie dialogu i pamięć

- podkreślił.

Powiedziała koleżance, że jej córka ma ładne imię. Wyczuła kłamstwo i się zaczęłoPowiedziała koleżance, że jej córka ma ładne imię. Wyczuła kłamstwo i się zaczęło

Więcej o: