Zwróciliście uwagę na ten element przy wózkach dziecięcych? To wcale nie ozdoba. Kryje się za nim przesąd

Czerwone wstążki i kokardki można zobaczyć na wielu dziecięcych wózkach. Okazuje się, że ten element nie pełni wcale funkcji dekoracyjnej. Przypinały go już nasze babcie i prababcie.

Bezpieczeństwo dziecka jest priorytetem rodziców, którzy po przyjściu pociechy na świat, dokładają wszelkich starań, aby zapewnić jej możliwie najlepszą opiekę. Tak było od wieków, choć nasze babki i prababki uciekały się do niekonwencjonalnych metod, aby zadbać o potomka. Okazuje się, że niektóre z dawnych zwyczajów przetrwały do dzisiaj. Przykładem jest czerwona wstążeczka lub kokardka przypominana do wózków dziecięcych. Wbrew pozorom nie pełni wcale funkcji dekoracyjnej.

Czerwona wstążeczka przy wózkach dziecięcych

Więcej artykułów o tematyce parentingowej przeczytasz na stronie Gazeta.pl.

Tata prowadzi pięcioraczki na smyczy.Tata z pięcioraczkami na smyczy skrytykowany. "Nie możesz ich po prostu wyszkolić?"

Zobacz wideo

Czerwień to intensywny kolor, który pobudza i dodaje energii. Niektórym kojarzy się z ciepłem i miłością, a w wielu kulturach ma różne, ciekawe znaczenia. Okazuje się, że również w naszej. Czerwone wstążeczki lub kokardki przyczepiały do wózków dziecięcych już nasze babcie oraz prababcie, a wszystko po to, abym chronić dziecko przed złymi urokami.

Niegdyś sądzono, że objawem złego uroku może być np. głośny i rozpaczliwy płacz dziecka, a czerwona wstążka miała chronić malca przed szkodą, pechem oraz demonami. Mamy wierzyły, że niektóre pochwały pod adresem dziecka podszyte zazdrością, również mogą prowokować klątwy. 

Przewiązywanie, przetykanie nicią czerwoną było obecne w codzienności naszych pradziadów – w XIX wieku np. przywiązanie hazardziście do prawej ręki czerwoną nitką serca nietoperza zapewniało wygraną.Z kolei ja sama  pamiętam uwagi młodych (!) matek kierowane do mnie - 'A czemu wózek bez czerwonej wstążeczki? Ja swojemu synkowi przywiesiłam taką'. Od jakiegoś czasu widuję te kokardy całkiem pokaźnych rozmiarów 

- pisała etnografka na blogu etnograficzne.wordpress.com.

Co ciekawe, ten zwyczaj, chociaż bardzo stary, jest wciąż praktykowany. Czerwone kokardki przyczepione do wózków można spotkać nie tylko na wsiach, ale również na ulicach dużych miast.

WózekWózek Archiwum prywatne

Nie pozwala córce mieć osobnego pokoju. 'Musi w końcu gdzieś robić sesje na Instagrama'Nie pozwala córce mieć osobnego pokoju. "Musi w końcu gdzieś robić sesje na Instagrama"

Więcej o: