Zdjęcie chłopca z Gniezna zaniepokoiło internautów. "Poruszający widok". Zadają alarmujące pytanie

W sieci krąży zdjęcie tajemniczego chłopca, który przez całe wakacje sprzedaje na przysklepowym parkingu owoce i przetwory przygotowane przez mamę. Internauci są poruszeni jego losem: "Wszystko bym kupiła" - napisała jedna z użytkowniczek Facebooka.

Więcej tematów związanych z życiem rodzinnym na stronie Gazeta.pl

Zdjęcie zostało udostępnione m.in. na Twitterze na koncie @EdoMarcin, szybko pojawiło się także w innych mediach społecznościowych. Przedstawia chłopca, który sprzedaje owoce i przetwory na parkingu przed jednym ze sklepów w Gnieźnie. Chłopiec siedzi przy stoliku, na którym jest rozłożony towar, siedzi na składanym krześle i czyta książkę. 

Dziecko w szpitaluOłów zatruwa dzieci w Polsce. Narażone jest co 10. Objawy łatwo przeoczyć

Chłopiec jest pogrążony w lekturze

Autor zdjęcia opatrzył je komentarzem: 

Godz. 8.20 a ten chłopiec już siedzi na swym stanowisku w Gnieźnie przy sklepie Ziemowit na ul. Roosevelta. Całe wakacje, dzień po dniu, siedzi w tym samym miejscu, sprzedaje przetwory mamy i bezustannie czyta książki. Wręcz je pożera, nie zaglądając nawet do smartfona.
Zobacz wideo

Internauci zainteresowali się losem dziecka

Zdjęcie chłopca z Gniezna zostało opublikowane także na Facebooku, m.in. na koncie Przemyślenia.pl. Błyskawicznie pojawiło się pod nim niemal tysiąc komentarzy. Część internautów zwróciła uwagę na to, że chłopiec tak dużo czyta:

Super mądry chłopak. Ten to dojdzie do czegoś w życiu
Piękne jest to, że czyta książki
Ogromny szacunek dla niego.
Może nie ma smartfona. Nie wszyscy rodzice kupują dzieciom smartfony i jak się często okazuje, to jedna z najlepszych rzeczy, jakie mogą dla nich zrobić.
Poruszający widok

- pisali. Inni zauważyli, że już od najmłodszych lat uczy się wartości pieniądza i szacunku do pracy:

Chłopak już od dziecka nauczy się wartości pracy. Może zrozumie, że pieniądze nie biorą się z nieba
Kochany chłopiec. Myślę, że wyrośnie na wspaniałego człowieka. Gratulacje dla mamy

Jeszcze inni zwrócili uwagę na to, że w czasie wakacji pracuje, prawdopodobnie dlatego, żeby pomóc rodzicom. Pojawiły się komentarze zaniepokojonych internautów, którzy obawiają się, że dziecko jest do pracy zmuszane przez rodziców: 

Może jest zmuszany przez dorosłych do tego?
Słabe ma wakacje dzieciak
Mam nadzieję, że ten post pomoże mu sprzedać jak najwięcej 
Będziemy w niedzielę przejazdem w Gnieźnie, na pewno do niego zawitamy z wizytą.
Wszystko bym kupiła
Zamiast bić brawo, kto może i jest w pobliżu, niech kupi od niego te przetwory.

Pod postem wywiązała się dyskusja, internauci byli ciekawi, z jakiego naprawdę powodu chłopiec sprzedaje owoce i przetwory, pojawiły się komentarze osób, które znają jego rodzinę i twierdzą, że nie jest to uboga rodzina.

Ma na TokToku ponad 200 tysięcy followersów.Taka z TikToka: Nie jestem super-tatą, mam swoje dobre i złe momenty

Więcej o: