Jak nie zgubić dziecka na wakacjach? "Odwróciłam się na chwilę, a syn zapadł się pod ziemię"

Jak nie zgubić dziecka na wakacjach? To pytanie pada coraz częściej z ust rodziców. Na plażach tłumy, w restauracjach tłumy, dzieci mogą "zapaść się pod ziemię" w kilka chwil. Jak mówi Anna - odwróciłam się na moment, a syn zapadł się pod ziemię!

Jak nie zgubić dziecka na wakacjach?

W okresie letnim, na polskich plażach dzieci się gubią. Wciąż zbyt często. Wystarczy chwila rozproszenia uwagi, by niewielki człowiek zniknął w tłumie plażowiczów, parawanów. Ten, kto nie przeżył stresu z tym związanego, jako rodzic, nie zrozumie, jakie to przepełniające uczucie. Jak można zapobiec takim zdarzeniom?

Jedynym rozwiązaniem jest uważne pilnowanie dzieci. Wciąż niestety dochodzi do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca:

Mieliśmy już przypadki, że rodzina pije piwo, zasypiają i nagle okazuje się, że nie ma dziecka w okolicy. Raz znaleźliśmy malucha o godz. 17, mniej więcej w momencie, kiedy rodzina zauważyła, że kogoś brakuje

- mówi ratownik z sopockiego WOPRu dla portalu trojmiasto.pl.

Zgubienie dziecka na plaży. Wystarczy moment

W rozmowie z nami Anna, matka 4-letniego, energicznego chłopca podzieliła się swoim doświadczeniem:

Byliśmy na plaży w Ustce, jak zwykle, w szczycie sezonu, był tłum. Parzyliśmy na syna wciąż uważnie, bawił się obok nas, przesypywał piasek, trochę czytaliśmy, kilka razy wchodził ze swoim tatą do wody. W tamtej chwili, kiedy mały zniknął mi z oczu, mój partner poszedł do łazienki. Zostałam sama i sięgnęłam do torby po balsam. Tyle wystarczyło, dosłownie kilkanaście sekund szperania w torbie, kiedy się odwróciłam, Antka już nie było! Zrobiło się mi się na zmianę, najpierw okrutnie zimno, potem gorąco. Czułam, jak krew odpływa mi z całego ciała, znieruchomiałam z nerwów.
Antek odnalazł się po kilku, zbyt długich, minutach. Okazało się, że pobiegł za tatą. Wrócili razem. DO wieczora tego dnia dochodziłam do siebie, na syna patrzyłam cały czas, tak długo, aż bezpiecznie zasnął w hotelowym łóżku.

Jak nie zgubić dziecka na plaży?

Znam rodziców, którzy zrezygnowali z wypoczynku na nadbałtyckich plażach, przez wzgląd na tłumy ludzi i obawę przed zagubieniem dzieci. Nie jest dla nich żadną formą odpoczynku nieustanne, wzmożone pilnowanie dzieci, szczególnie jeśli jest ich więcej niż jedno. Bałtyk wybierają po sezonie, lub wyszukują miejsca oddalone od głównych miejscowości turystycznych.

Zawsze warto rozmawiać z dziećmi, również o zachowaniach na plaży. Gdy już dojdzie do nieszczęśliwego zagubienia, warto, żeby dziecko wiedziało, kogo poprosić o pomoc, jak się zachować, a czego absolutnie nie robić (przede wszystkim bez opieki wchodzić do wody).

Pewnym rozwiązaniem wydaje się również zaopatrzenie dziecka w kamizelkę ratunkową lub asekuracyjną.

Więcej o: