"Żona wraca do pracy po macierzyńskim i myśli, że jestem idiotą"

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim to wyzwanie dla wszystkich rodziców. Rozłąka z dzieckiem po wielu miesiącach i przekazanie obowiązków drugiej osobie nie może być łatwe. Ostatnio anonimowy tata na forum internetowym stwierdził, że żona wątpi w jego zdolności opiekuńcze. Opisał, co zostawiła mu w domu przed wyjściem.

Więcej historii rodziców przeczytasz na Gazeta.pl.

Lęk separacyjny towarzyszy każdemu dziecku i mamie, która po długiej przerwie pozostawia dziecko pod opieką kogoś innego i wraca do pracy. Ostatnio anonimowy tata opisał na forum internetowym wskazówki, jakie zostawiła mu żona, przed wyjściem z domu. Okazuje się, że mężczyzna zastał w talerzyku dziecka szczegółową instrukcję, jak przygotować posiłek.

Żona wraca do pracy po macierzyńskim i myśli, że jestem idiotą

- stwierdził.

Zobacz wideo Sylwia Bomba o spędzaniu wakacji bez dzieci. "Podróż bez dziecka jest połową podróży"

"Żona myśli, że jestem idiotą"

Wskazówki żony były na tyle szczegółowe, że nie znalazły się na jednej kartce papieru. Kobieta położyła opisane karteczki na konkretnych miejscach na talerzu. Oczom jej męża ukazało się: "tu połóż kukurydzę", "tu 4 dino nuggetsy", "tu ketchup". Analogiczna instrukcja pojawiła się też na drugim talerzyku. Napisała także, które rzeczy wymagają podgrzania, i w jaki sposób ugotować groszek i kukurydzę.

Jest bardzo zdenerwowana rozstaniem, a ja robię wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc jej poczuć się komfortowo

- oznajmił. Następnie dodał, że posłuchał wszystkich wskazówek, ale nie ukrywał rozbawienia. W komentarzach pod jego wpisem internauci stanęli murem za jego partnerką.

Na zdjęciu: Ojciec z dzieckiemPowtarzaj dziecku tych dziesięć zdań. To ważniejsze niż myślisz

Mama prawdopodobnie próbowała uratować tatę przed niekończącymi się napadami złości dzieci przez ketchup wylany lekko po lewej stronie. Małe dzieci to emocjonalni terroryści

- stwierdziła jedna z mam. Inna użytkowniczka forum dodała:

Kiedy byłam dzieckiem, kilka razy doprowadziłam tatę do szału, bo jak zrobił mi kanapkę, to na wierzchu musiało być masło orzechowe, a na dole galaretka, bo tak robiła mama.

Aleksandra ŻebrowskaAleksandra Żebrowska pozuje w zaawansowanej ciąży. "W nocy prawie urodziłam"

Więcej o: